23.3.17

Targi Zdrowia i Urody w Bydgoszczy

Podczas Mam Pasję w Bydgoszczy, na której sama miałam okazję wystąpić - poznałam Roberta i Szymona - organizatorów. Organizatorów - jak się okazało - nie tylko spotkań dla ludzi z pasją. Prowadzą firmę Efekt Motyla i zajęli się organizacją Targów Zdrowia i Urody w Bydgoszczy, na które każdy z Was może wejść bezpłatnie :)
Targi Zdrowia i Urody to niewyczerpane źródło wiedzy i nowości związanych z wizażem, kosmetykami, zdrowiem i urodą. Wydarzenie ma charakter biznesowy i edukacyjny. Każdy może zgłębić tajemnice pięknego wyglądu i zdrowego trybu życia. 

To pierwsze tego typu targi w województwie kujawsko-pomorskim. Na odwiedzających czekać będzie ponad dwudziestu wystawców oraz wiele atrakcji dodatkowych w tym m. in. konkursy z nagrodami, degustacje oraz indywidualne konsultacje.
Zapraszamy już 26 marca do Hotelu Słoneczny Młyn w Bydgoszczy od 10:00 do 17:00. Dodam jeszcze raz - wstęp na targi jest bezpłatny dla uczestników :) Dołączcie do wydarzenia na Facebooku i zróbcie sobie girly day z Przyjaciółkami :)

19.3.17

Odwaga w komunikacji a dążenie do celu

Każdy post, który został opublikowany na blogu, w social mediach bloga, wydarzeń lub firmy - miał swoje podłoże we mnie samej i myślę, że doskonale o tym wiecie. Zamieniam w treść swoje doświadczenia, by ktoś inny mógł z nich skorzystać. Zmieniam przeżycia w treść, bo wiem, że ta treść może komuś pomóc. W listopadzie zmieniłam treść w konferencję dla blogerek, a konferencję - w comiesięczne warsztaty. 
Komunikacja pozwoliła mi na nawiązanie wielu kontaktów. Komunikacja stosowana jako:

  • maile,
  • rozmowy telefoniczne,
  • spotkania osobiste,
  • spotkania online,
  • publikowanie na Facebooku
pozwoliła mi na zrealizowanie celu. Dzięki niej mogłam współpracować z wieloma firmami, które wsparły realizację mojego projektu. Dzięki komunikacji otrzymałam prawie 100 zgłoszeń od potencjalnych Uczestniczek zamkniętej konferencji dla blogerek - relację z pierwszej edycji Spotkania Świadomych Blogerek w Bydgoszczy można przeczytać tutaj

Komunikacja wymaga odwagi. Komunikacja wymaga jednocześnie jasnego wyrażania się, ale także cierpliwości w stosunku do odbiorcy, by pozwolić mu na dokładnie zrozumienie naszego przekazu. Wymaga pracy nad samym sobą, choć dotyczy codzienności każdego z nas.

Przykładem odwagi w komunikacji stała się dla mnie Ada, która prowadzi blog GlowUp. Zostawiła komentarz pod jedną z relacji po Śniadaniach Świadomych Blogerek w Bydgoszczy. Napisała, że musi się ze mną skontaktować, bo chyba ma szalony pomysł. Odpisałam, że nie mogę się doczekać, aż otworzę od niej maila!
To dzięki Adzie odbędzie się pierwsze Wyjazdowe Śniadanie Świadomych Blogerek w Krakowie! Spotkamy się w Milk coworking & photo studio, by poruszyć temat "Budowania relacji i zaufania z Czytelnikiem bloga". Wizerunek osobisty i komunikacja z Czytelnikami - oraz często z potencjalnymi współpracownikami lub klientami w przyszłości - stanowi ogromne wyzwanie nie tylko dla początkujących blogerek.

Śniadania Świadomych Blogerek to nie tylko wymiana merytorycznych uwag, to nie tylko wiedza - to grupa kobiet, które wzajemnie się wspierają i mają ogromną siłę. To miejsce dla każdej z Was, która ma do czynienia z blogowaniem lub publikowaniem w social mediach. 

Ada napisała do mnie: "Hej, zróbmy to razem!" i za to jej dziękuję. Jest niesamowitą kobietą, która - skoro ma daleko do Bydgoszczy - postanowiła mi pomóc w przygotowaniu śniadania w Krakowie. Jest też idealnym przykładem na skuteczne nawiązywanie współprac - napisała, co jesteśmy w stanie zrobić razem, w jaki sposób, w czym może pomóc i dlaczego. Jest konkretną babką, z którą naprawdę chce się pracować. Kochana, dziękuję Ci za to wszystko - i nie mogę doczekać, aż się spotkamy 29 kwietnia na krakowskim Śniadaniu Świadomych Blogerek! Gdyby nie Twoja odwaga w komunikacji - w najbliższym czasie nie odbyłoby się żadne śniadanie blogerek w innym mieście.
Zaczynamy część oficjalną o 10:20, ale zapraszam już od 10:00, by rozgościć się i zamienić kilka słów. Spotykamy się nie tylko po wiedzę - spotykamy się w kameralnym gronie kobiet, by realnie wspierać się, mówić wprost i szukać skutecznych rozwiązań. 

Informacje o zapisach znajdziesz tutaj. Zdjęcia wykorzystane w tym wpisie wykonała Marta Wiśniewska - Lady Amarena Photography

13.3.17

Po co spotykają się kobiety? (ŚŚK)

Zaraz po tym, jak zdecydowałam się na organizowanie Śniadań Świadomych Blogerek przyszedł Wasz głos z zewnątrz: co z kobietami, które nie mają bloga, a chciałyby spotykać się też co miesiąc? Co z tymi z Was, które też chcą się rozwijać, chcą upiększać swoją codzienność, pragną czegoś więcej i są chętne tworzyć to razem ze mną?
Dla tych z Was powstała wyjątkowa przestrzeń. Inna niż dla kobiet blogujących, ale równie rozwojowa. 4 marca 2017 odbyło się pierwsze Śniadanie Świadomych Kobiet w Bydgoszczy. W sobotni poranek spotkało się 11 kobiet, by zjeść wspólnie zdrowe śniadanie i porozmawiać o sprawach, nad którymi wiele ludzi w ogóle się nie zastanawia, a które stanowią podstawę naszego szczęścia. Mówiłyśmy o definicji naszych sukcesów. Mówiłyśmy o nawykach, które czynią nasz każdy dzień wyjątkowym. Mówiłyśmy o książkach, które zmieniły nasze myślenie, choć trafiły w dłonie przypadkiem.
Uwielbiam moment, gdy każda z Was się przedstawia. Są to dla mnie jedne z najpiękniejszych chwil, bo wszystkie (bez wyjątku!) jesteście przepełnione szczęściem. Nie ważne, czy właśnie go szukacie, czy się zgubiłyście, czy czujecie je całą sobą, czy macie wrażenie, że jest gdzieś blisko, ale jeszcze niezlokalizowane. Szczęście jest w Was i widać to z daleka! Łączy Was to, że przychodzicie na Śniadania Świadomych Kobiet z własnego wyboru. Podjęłyście decyzje, że chcecie należeć do tej grupy i wstajecie w sobotę wcześniej. Jesteście naprawdę świadome (patrz nazwa - naprawdę nie powstała bez powodu) samych siebie i dzięki temu jesteście piękne. Jesteście cudownymi kobietami, które wiedzą czego chcą i nie boją się życia.
Przyznam się do tego publicznie (a co!): UWIELBIAM TO, ŻE NIE PRZESTAJECIE GADAĆ! Proszę nie wykorzystywać tego przeciwko mnie, ale naprawdę lubię to, że każda z Was ma swoje zdanie i że prawdopodobnie nigdy - zarówno podczas Śniadań Świadomych Kobiet, jak i Śniadań Świadomych Blogerek - nie zapadnie niezręczna cisza :) Natalia, jedna z Uczestniczek, autorka bloga Raczkując w świat miała trafną refleksję podczas śniadania. Zapytała, czy wyobrażamy sobie moment, że wszystkie jedziemy jednym autobusem, siedzimy w telefonach, każdy w swoim świecie... i po prostu się nie znamy. Te spotkania co miesiąc umożliwiają nam nawiązanie ciepłych relacji, stworzenie wspierającej się grupy kobiet i poznania kolejnych z Was, które mają jedną wolną sobotę w miesiącu i CHCĄ TU BYĆ. Wracając do autobusu - patrz grafika poniżej :) Cóż, chyba wiele w niej prawdy!
Jest jeszcze jedna ważna sprawa, o której chcę wspomnieć. Przynależność do grupy. Kobiety, które były z nami po raz pierwszy powiedziały, że czuły się niezręcznie, gdy część z nas przed oficjalnym rozpoczęciem spotkania rozmawiała ze sobą swobodnie i było widać, że już się trochę znamy. To prawda. Część z nas znała się z warsztatów dla blogerek. To było dla mnie jak wyzwanie. Już w trakcie spotkania Dziewczyny potwierdziły, że czują się tutaj tak, jakbyśmy znały się od dawna. Ola przyznała, że spotkanie przerosło jej oczekiwania. Jeśli więc tkwicie w przekonaniu, że ciężko jest się wbić w grupy, które spotykają się już od pewnego czasu - jesteśmy inne i ręczymy za to osobiście :) Przyjmujemy w ciepłe objęcia te z Was, które tylko chcą być przytulone! 
Chciałabym przedstawić Wam Uczestniczki pierwszego Śniadania Świadomych Kobiet. (od lewej, zdjęcie poniżej) Monika. Znowu się okazało, że świat jest mały - pochodzi z okolic, w których ja aktualnie mieszkam. Konkretna, pełna spokoju i umiejętności wypowiadania się. Ola - zrównoważona, niesamowicie ciepła, wdzięczna za to, co daje jej życie. Wdzięczność to kwestia, której nie docenia wiele ludzi, więc zostanie poruszona na kolejnych śniadaniach. Monika - moja Ciocia, która od niedawna bardzo mnie wspiera, która zawsze czyta mojego bloga i później rozmawia o tym, gdy się spotkamy. Natalia - pełna uśmiechu i energii do życia, zorganizowana, zawsze obecna! Beata - stawia na proste i działające rozwiązania, żyjąca zgodnie ze swoimi zasadami. Lenka - nasza kochana gaduła, wsparcie merytoryczne i chodząca radość :) To, co w niej cenie, to szczerość i umiejętność przyznania się do błędów. Lena, te spotkania bez Ciebie nie byłyby takie same, więc cieszę się, że będziesz z nami zawsze! Marysia - moja koleżanka z podstawówki, studentka pedagogiki, ale taka niezwykła. Pełna pasji, zaangażowania w bygdosko-uniwersytecką społeczność. Beatka - chodzący żywioł! Jako jedyna miała swoje 10 minut mówienia, w które nikt się jej nie wtrącał (zaszczyt), bo opowiedziała nam swoją niesamowitą historię o Panu Samochodziku i zlotach jego fanów. Zaskoczyła nas wszystkie bez wątpienia! Grażyna - oaza spokoju, kwintesencja kobiecego ciepła. Zawsze dodaje mi otuchy! Marta (klik) - moja koleżanka z gimnazjum, która robiła to zdjęcie. Jest z nami na każdym spotkaniu, odkąd zaczęłam je organizować i jestem jej za to wdzięczna. Robi piękne zdjęcia, które chwytają właśnie TEN moment. Dzięki niej te relacje są pełne emocji i mam nadzieję, że sprawią Cię obecną na kolejnym śniadaniu :) II Śniadanie Świadomych Kobiet odbędzie się 8 kwietnia 2017 w bydgoskiej Spiżarni w godzinach 10:00-12:00. Więcej informacji o temacie spotkania oraz zapisach znajdziesz tutaj.

Dziękujemy Partnerowi I Śniadania Świadomych Kobiet Id'Eau - za ufundowanie nagrody w postaci miesięcznego zapasu wody z darmową dostawą do domu, która dotarła do Beaty w Dzień Kobiet! :)

Halo, jest tu KRAKÓW? Widzimy się na pierwszym Wyjazdowym Śniadaniu Świadomych Blogerek 29 kwietnia w Krakowie. Będziesz z nami? Więcej informacji znajdziesz tutaj.

26.2.17

Jak wyglądało II Śniadanie Świadomych Blogerek i komu chcę podziękować?

Po pierwszym śniadaniu, z którego relację przeczytacie tutaj, wyszłam zaczarowana. Może Wam się to wydawać niedorzeczne, ale - naprawdę było magicznie. Każda z nas opowiedziała o tym, co faktycznie ją uszczęśliwia, co sprawia, że dni są lepsze i co robić, by wyjść z tych gorszych. Było bardzo kobieco, inspirująco. Z nutką tego, czego uchwycić się nie da. To było pierwsze spotkanie i jak się okazało - miało wielkie znaczenie dla zbudowania tak zgranej grupy. 

14.2.17

Nie jestem za Ciebie odpowiedzialna

Przygotowałam na dziś tekst nieco inny niż wszystkie krążące w sieci już od tygodnia. Mam na myśli te w klimacie miłości i Walentynek. Przygotowałam coś, co naprawdę może mieć na Ciebie wpływ i prawdopodobnie odciąży Cię od zbędnego balastu. Od tego ciężaru, który nosi Twój umysł. Zastanawiałeś się kiedyś, jakim cudem dajesz radę to wszystko udźwignąć? I nie zwariować? I nadal pozwalać na to, by Ci go dokładano?

15.1.17

Rzeczy, których nie robisz, a których potrzebuje Twój biznes

Na co dzień skupiasz się na terminowym wywiązywaniu się z umów. Pracujesz nad jakością usług czy produktów, które sprzedajesz lub tekstów, które publikujesz na blogu. Nic dziwnego. Jesteś przedsiębiorcą, który z dumą chce prezentować swoje produkty. Jesteś blogerem, który podpisuje się swoim nazwiskiem pod każdym udostępnionym postem. Musisz jednak wiedzieć, że sam pomysł i jego perfekcyjna realizacja to za mało, jeśli dopiero zaczynasz. Jeśli jednak Twoja firma lub blog istnieje od wielu lat, ale nie rozwija się - bądź świadomy, że wszystko, co dotychczas robiłeś trzeba zrobić nieco inaczej. 

Zebrałam kilka niepozornych wskazówek, które pozwolą zbudować Ci markę postrzeganą jako przyjazną. Klienci&Odbiorcy chcą stworzyć z Tobą relacje oparte na lojalności, szczerości i zaufaniu. Tego im potrzeba w pakiecie z wysoką jakością usługi lub przedmiotu. Razem z tekstem, który publikujesz - chcą wejść z Tobą w konwersację. 

2.1.17

Noce, których się nie przesypia

Wspieram kobiety w rozwoju, ale ten post będzie potwierdzeniem, że sama wciąż wzrastam. To proces, który nigdy nie ustaje - zawsze jest coś do odkrycia. Mylnie definiowałam wsparcie łącząc je ze szczęściem (wyłącznie) i nie publikowałam treści, które mogłyby teoretycznie wprowadzić w poczucie beznadziejności. Teraz myślę, że te teksty mogą pomóc Ci bardziej, niż inne, bo pozwolą Ci czerpać wiele ze słabości. Z tej słabości, o której wszędzie się krzyczy, że należy jej unikać, ale ona jest częścią codzienności. Powinna być umiejętnie przyjęta, bo Wszechświat dał Ci ją nie bez powodu.

29.12.16

21.12.16

Jestem facetem. Jestem lepszy!

Obawiałam się pisania na ten temat. Coś podpowiadało mi, że wszystko może wywołać nieprzyjemną burzę, więc odpuściłam. To było w lipcu. Minął sierpień, wrzesień i październik. Znowu zderzyłam się z rzeczywistością. Minął listopad, przyszedł grudzień, a TO stało się ponownie. Teraz poczułam, że o tym TRZEBA mówić głośno.

To seksizm i podłość. Niezależnie od tego, czy dotyczy wywyższania kobiet nad mężczyznami,  czy mężczyzn nad kobietami - jest problemem. 

17.12.16

Książki ociekające kobiecością

Czytanie książek (zwłaszcza biograficznych lub pisanych na faktach) pozwala mi poczuć się spokojną. Wszystko dlatego, że nie tylko ja chcę żyć inaczej. Nie tylko ja chcę czuć się uduchowiona w większości sfer życia. Nie tylko ja chcę czuć, że żyję. Nie tylko mi nie wystarcza praca-uczelnia-dom-praca-zakupy-łóżko. Nie tylko ja czerpię doświadczenia z porażek i nie tylko ja uważam, że nie ma złych lub dobrych decyzji.

12.12.16

Pierwsza edycja Spotkania Świadomych Blogerek w Bydgoszczy - projekt, który zmienił...

Musiały minąć 2 tygodnie, żebym nieco ochłonęła, choć nadal jestem zachwycona. Ten dzień był dla mnie wyjątkowy nie tylko dlatego, że to ja byłam organizatorką. Był wyjątkowy, bo był moim pierwszym krokiem w kierunku wspierania kobiet. W kierunku tego, czym się się zajmować. 

4.12.16

Co zrobić, gdy nie wiesz co robić?

Co zrobić, gdy nie wiesz co robić?
To szaleństwo, które dopada Cię, gdy masz podjąć decyzję, a do wyboru masz kilka opcji. Tak naprawdę jest ich miliony, nie wszystkie zależą wyłącznie od Ciebie. Dzielisz je na takie, które mogłyby mieć wpływ na resztę Twojego życia oraz na takie, których znaczenie istotne jest w ciągu doby lub tygodnia.

5.11.16

Jak odnaleźć w sobie nowe siły?

W piątek miałam taki rewelacyjny flow - taki, który koniecznie chciałam Wam przekazać. Za każdym razem, kiedy czuję to coś wiem, że to intuicja. Intuicja nigdy mnie nie zawodzi i odkrywam ją w sobie na nowo, coraz częściej. Zaczynam jej ufać, a ona mi się odwdzięcza.