16.7.16

10 postów, które najchętniej czytacie

Obiecałam robić takie zestawienie co 3 miesiące, ale naprawdę zapomniałam. 10 postów, które lubicie najbardziej opublikowałam na początku grudnia 2015. Na pierwszy rzut oka widać, jak wiele się zmieniło. Co więcej - za miesiąc lub dwa lista ponownie diametralnie się zmieni, bo lipcowe wpisy zaskakują mnie statystykami. To jak? Gotowi? 


W grudniu na miejscu 8, teraz spadł na 10. To pierwszy z moich wpisów  jakże wdzięcznej kategorii lifestyle. Tutaj też padły pierwsze opinie, z którymi sobie poradziłam, choć nie były miłe. Dużo minęło od tego czasu i sporo się we mnie zmieniło. Na przykład podejście do ludzi z rodzaju przyganiał kocioł garnkowi.


Sukces! W grudniu temat mody nie znajdował się nawet lekko poza rankingiem. Mogę tylko cieszyć się, że zaczynamy przewartościowywać każdą dziedzinę swojego życia, nawet garderobę. Zdjęcia do całej serii wykonała Marta Wiśniewska



Ostatnio na miejscu 6, spadł o dwie pozycje. Zaraz się okaże co go wyparło :) Zdaje się, że to ostatni z tych najbardziej prywatnych wpisów. Jest bardzo ważny i piszę w nim o Mamie, więc też wszystkim Matkom polecam. Obowiązkowo!

12.7.16

Wywiad z Magdą Kotarbą - właścicielką etycznego & wegańskiego sklepu Fairma Ethical Design

Wywiad z Magdaleną Kotarbą z Fairma Ethical Design

Iza: Madziu, najchętniej zapytałabym, skąd pomysł na otworzenie takiego sklepu, ale odpowiedź zdaje się być oczywista – mamy w Polsce coraz więcej świadomych konsumentów. Zadam więc bardziej sprecyzowane pytanie: dlaczego właśnie buty?

4.7.16

Trwa rekrutacja na Spotkanie Świadomych Blogerek w Bydgoszczy

SPOTKANIA ŚWIADOMYCH BLOGEREK
Bydgoszcz 2016
SŚB rozpoczniemy pierwszą edycją pod koniec listopada/na początku grudnia w Bydgoszczy! To pierwszy i jedyny w Polsce wspierający blogujące, ŚWIADOME kobiety. To dzień, w którym zrelaksujesz się w gronie Pań takich jak Ty, nauczysz się nowych rzeczy (planujemy aż 3 panele edukacyjne - uroda i zdrowie, blog i rozwój) i na pewno komuś pomożesz (licytacja charytatywna), a my docenimy Ciebie i Twój blog - właśnie za blogerską świadomość i odpowiedzialność!

1.7.16

Przestrzeń, która daje mi wolność - do wszystkich Mam


Ile byłabym w stanie robić, gdyby nie to? Czy czułabym się szczęśliwa? Czy czekałabym na lepszy czas i miejsce? Czy robiłabym to, co robię? Kim bym była?

Znalazłam się ostatnio w ciągu jednego dnia w dwóch miejscach:

1. W miejscu, w którym czułam ogromny spokój, gdy na huśtawce odchylałam głowę do tyłu i przyglądałam się wszystkiemu wokół - owocującym drzewom, niebu, drewnianej ławce. Zwolniłam i cieszyłam się swoim szczęściem. Taki stan, gdy naprawdę nie dotyczy Cię nic innego niż Twoi bliscy, Twoje zwierzęta i natura. Wszystko, co najważniejsze i najpiękniejsze jest obok.

26.6.16

Amarantusowe, wegańskie pancakes z makiem

Amarantusowe pancakes z makiem i malinami
Malinki oczywiście z Mamusiowego ogrodu ♥ Miały być pierwotnie z poziomkami, ale jak zobaczyłam te maliny na krzaku to wymiękłam! Pomysł na naleśniczki chodził za mną odkąd złamałam obojczyk i rękę, bo zrobienie ciasta, wylanie go na patelnie i przewrócenie na drugą stronę jest bardziej realne do zrobienia jedną ręką niż posmarowanie kanapki masłem orzechowym, naprawdę!

3.6.16

Kosmetyczny piątek z Izą: Glow rozświetlająca mgła pudrowa /sheer glow powder/ od Paese

Długo zwlekałam z pisaniem o kupnych kosmetykach. Myślałam głównie o tym, dlaczego do mnie zaglądacie? Opcji mam wiele (jesteś moim znajomym, szukasz przepisów na roślinne dania, receptur na naturalne kosmetyki, motywacji), ale nadal uważam, że wszystko tutaj oscyluje wokół prowadzenia świadomego życia, podejmowaniu świadomych wyborów - między innymi w kosmetycznych zakupach. 
Dlatego zdecydowałam się przedstawić Wam jeden z kupnych kosmetyków, który używam codziennie - Glow rozświetlająca mgła pudrowa /sheer glow powder/ firmy Paese - stosuję go głównie ze względu na skład chroniący przed promieniami UV, a przy okazji mam delikatniejszą twarz, bo oczywiście puder idealnie matuje, nie zmieniając przy tym kolorytu mojej cery.

Producent pisze o tej mgiełce: "Świetlista pryzma do twarzy, dekoltu i całego ciała. Idealna do modelowania kształtu twarzy oraz efektownego rozświetlania ciała. Doskonale podkreśla lub imituje opaleniznę sprawiając, że skóra wygląda na wypoczętą i zdrową. Produkt niezwykle trwały." 
Mgła pudrowa od Paese zawiera w swoim składzie dwutlenek tytanu, który jest filtrem mineralnym (titanum dioxide/CI 77891). Zależy mi na delikatnej ochronie skóry twarzy przed słońcem. Oczywiście, dwutlenek tytanu w składzie kosmetyku straszy jak kwas askorbinowy (bo dziwnie się nazywa, a to witamina C), a więc budzi wiele wątpliwości. Dla mnie jest to zdecydowanie lepsza opcja od filtru chemicznego. Dwutlenek tytanu nie jest w nanocząsteczkach (gdyby był, puder kosztowałby słono) i bardzo dobrze, bo nanocząsteczki przenikałyby wgłąb skóry. Teraz pozostają na niej, chronią mnie, a wieczorem zmywam je różanym hydrolatem

Ten kosmetyk spełnia idealnie moje oczekiwania. Pudełeczko ma lusterko, ale wypadło mi ostatnio z rąk i wszystko się rozkruszyło. Dla mnie nie ma to różnicy. Może nawet wolałabym, gdyby był sypki. Używam go pędzlem, chociaż w komplecie miał gąbeczkę. Szkoda, że nie mamy w Bydgoszczy stoiska Paese - jest to dla mnie minus ze względu na dodatkowe koszty wysyłki, ale lubię płacić za coś, za co płacić warto i to jest właśnie taki produkt :) Sam puder (9 gram) kosztuje 35 zł, więc za tak dobry kosmetyk (który także starcza na długo) nie jest to wysoka cena. Dodatkowym atutem jest to, że na stronie znajduje się informacja, że kosmetyki firmy Paese nie są testowane na zwierzętach (i choć jest to informacja połowiczna, ma wpływ na moją decyzję o zakupie).

Posiadam jeszcze lakier do paznokci oraz szminkę w płynie od Paese, z których jestem równie bardzo zadowolona. Używaliście coś tej firmy? Też Was tak zachwyciła? 
Post nie jest artykułem sponsorowanym.

25.3.16

Kosmetyczny piątek z Izą: pokrzywowy peeling do twarzy

POKRZYWOWY PEELING DO TWARZY


Potrzeba:
- 1 łyżka suszonych nasion pokrzywy,
- 1 łyżka wodorowęglanu sodu,
- 2 łyżeczki mieszanki olejów: jojoba, marchwiowego i z nasion ostropestu,
- gliceryna (3-5 kropli).

2.3.16

Ola Klisko & Mali gościnnie: stereotypy Okiem Lesbijki i świadome wybory

Na temat związków jednopłciowych krąży masa stereotypów, mitów, legend i zabobonów. To my straszyliśmy na Wawelu zamiast smoka, zwabiliśmy do domku z piernika Jasia i Małgosie i od tysiącleci ścigamy smerfy. Świadome i dojrzałe życie nie polega jednak na postrzeganiu świata przez pryzmat stereotypów czy mitów. Dziś postaramy się rozwinąć te mniej i bardziej zabawne stereotypy dotyczące związków jednopłciowych, konkretnie damsko-damskich, a także samych lesbijek.

1. Jedna z was jest mężczyzną, druga kobietą
Mit, z którym związki jednopłciowe spotykają się najczęściej. Obie jesteśmy kobietami, nie ma w naszym związku tradycyjnego podziału ról. Zanika on nie tylko u nas, ale także w związkach heteroseksualnych. Model rodziny czy relacji partnerskiej, gdzie każdy sztywno trzymał się swojej roli, czyli mężczyznę widziano tylko przy pracy, a kobietę jedynie w domu, jest po prostu archaiczny i zanika. Powodów ku temu jest wiele m.in chęć rozwoju przez płeć piękną oraz oczywiście korzyści ekonomiczne.

2. Osoby heteroseksualne nie potrafią stworzyć stałego związku
Monogamia czy poligamia istnieje niezależnie od płci czy orientacji. Kulturowo to więcej rodzin heteroseksualnych jest poligamicznych, za przykład mogą tu posłużyć osoby wyznania muzułmańskiego. Wśród każdej orientacji znajdziemy typ, który całe życie chce się bawić i prowadzić życie bawidamka, jak i również osobę, która szuka stałego uczucia i bezpieczeństwa. Jest to kwestia indywidualna niezależna od orientacji psychoseksualnej. Niestety nie mamy możliwości prowadzenia statystyk, które pokazywałyby czarno na białym jak to wygląda w porównaniu chociażby do wskaźnika 36% rozwodów wśród małżeństw w Polsce.


26.2.16

Kosmetyczny piątek z Izą: domowe sposoby na zmarszczki - maseczka na twarz z witaminą E

DOMOWE SPOSOBY NA ZMARSZCZKI

maseczka na twarz z witaminą E


Kosmetyczne piątki zamarzły tej zimy, ale wracają do łask z pięknymi zdjęciami w wiosennym klimacie :) Czy Wy też już czujecie taką radość? Jak idziecie drogą i słyszycie ćwierkające ptaki? Jak otwieracie drzwi rano i wita Was słońce (rano o dziesiątej, nie o szóstej)? Zdecydowanie już tego doświadczam i to daje mi energetycznego kopa. Bez wątpienia - właśnie tego było mi trzeba! Cieszę się każdą młodą wyrastającą trawą... 

Czas się wygrzebać z cieplutkich domów i mieszkań, wyjść na wciąż zimny spacer, a na weekend dać sobie przyjemność - domowe, prawdziwe SPA.

18.2.16

Jak prowadzić świadome życie? Poznaj dobrą modę cz.5

Poznaj dobrą modę


to cykl pięciu artykułów, które zrealizowałam przy współpracy z fotografem Martą Wiśniewską (Lady Amarena Photography). Dzisiejszy wpis ze zdjęciami jest zakończeniem tej edycji. Jej celem było zobrazowanie mojego spojrzenia na modę i ubiór. Całej prawdy dowiesz się z części pierwszej, drugiej, trzeciej oraz czwartej

To czas i miejsce na to, by podziękować Marcie za zdjęcia. Są bezcenne sprawy, chwile i miejsca. Są też tacy ludzie, których zawsze będziesz chciał wspierać i w których towarzystwie będziesz chciał przebywać, bo są do Ciebie bardzo podobni - walczą o coś lepszego, o swoje marzenia i jakże często o siebie sameg 
___
Na samym dole postu znajdują się ceny. 

4.2.16

Jak prowadzić świadome życie? Poznaj dobrą modę cz.4

Poznaj dobrą modę


to cykl, który powstał przy współpracy z fotografem Martą Wiśniewską (Lady Amarena Photography) i ma ukazywać inne (moje, Twoje też?) spojrzenie na modę. Na codzienność. Na ubiór, który przecież zawsze nam towarzyszy i ma wcale niemałe znaczenie. I choć aktualnie przez moją szafę przechodzi huragan, którego nie planowałam, to zmierzam w dobrą stronę konkretnego i minimalistycznego uporządkowania garderoby. Od kilku lat nie ma w niej nic skórzanego i niczego z dodatkiem futer, a od roku staram się zwracać na to gdzie kupuję. Jestem człowiekiem i wiem, co teraz chodzi Ci po głowie - nie, nie kupuję bluzek ekologicznych z wegańskim znaczkiem za kilka stówek (chociaż wciąż mam w głowie torebki za tysiaka od Alexandry K), tylko wpadam z wizytą do SH :)

Więcej o cyklu dowiesz się w poprzednich artykułach: pierwszym, drugim i trzecim

Na samym dole znajdują się ceny.


24.1.16

Zorganizuj się: współpraca się opłaca (moje doświadczenia)

Choć "współpraca" między blogerem a drugą stroną nazbyt często kojarzy się z pewnymi firmami, recenzowaniem i otrzymywaniem paczek (czego w przypadku pewnych produktów nigdy nie zrozumiem) to jest to coś znacznie bardziej wartościowego. Współpraca z osobami, które poznałam dzięki blogowaniu wiele mnie nauczyła - nie tylko w kontekście działalności w internecie. Nauczyła mnie wiele o kontaktach międzyludzkich, o prawidłowym pisaniu maili, o pisaniu ofert sponsorskich i barterowych, organizacji warsztatów, tworzenia kosztorysów, życia w social mediach... i wiele, wiele innych. Dlatego przedstawię Wam podsumowanie kilku form współpracy, których się podjęłam i które możecie dopasować do własnej sytuacji, by osiągnąć swoje cele. Ale... cała filozofia współpracowania - czy to z firmą, czy z osobą prywatną - polega na tym, by cenić siebie i swój czas. Nie zawsze trzeba kalkulować wszystko co do grosza, ale należy mieć na względzie kwestie finansowe. Pomyśl tylko - ile razy dokładałeś do czyjegoś biznesu, interesu? Ile razy oprócz pieniędzy inwestowałeś w czas? Podobnie jak z marzeniami... albo będziesz działać, by spełniać swoje, albo ktoś zatrudni Cię do spełniania jego marzeń. Rozumiesz, o czym mówię? Co Ty o tym myślisz? 

Przeczytaj, jak doszło do współprac na łamach bloga.