4.7.14

Musujące kule do kąpieli DIY




Wczoraj wieczorem wzięłam się za coś, co planowałam od dawna - zrobienie musujących kul do kąpieli. Nie miałam specjalnych foremek, ale uratowały mnie silikonowe, różowe z wyprzedaży za 4,99 zł. Jak nie kupić? No jak? :)


Raz w życiu użyłam kupnej kuli do kąpieli i sprawiła mi wiele radości! Aromaterapia, nawilżenie całego ciała, odprężenie i radość z oglądania oczywistych reakcji musującej sody oczyszczonej w wodzie. Dobrze byłoby mieć takie kąpiele codziennie, ale nie za tą cenę, nie ze sztucznymi barwnikami i innymi nieznanego pochodzenia.


Co zrobić? Zrobić w domu!

Składniki konieczne:
- 8 łyżek sody oczyszczonej,
- 4 łyżki kwasku cytrynowego,
- 2 łyżki skrobi ziemniaczanej (ogólnie stosunek 4:2:1 - soda:kwasek:skrobia),
- 3 łyżki oliwy/oleju kokosowego/oliwki (np. Ziaja - nietestowane na zwierzętach).


Składniki dodatkowe:
- 1 łyżka soli Epsom - siarczan magnezu (np. ukoi nerwy, usunie obrzęki z nóg),
- 10 kropel esencji zapachowej (u mnie Tequila&Chocolate),
- 1 łyżeczka zmielonych goździków/cynamonu/innej ulubionej przyprawy,
- barwnik - u mnie naturalny sok z wiśni.



Przygotowanie:Mieszamy wszystkie suche składniki (razem z dodatkami), dodajemy oliwę lub oleje oraz esencję zapachową. Wszystko powinno mieć konsystencję mokrego piasku, który można uformować w dłoni. Jeśli chcemy zabarwić kule na konkretny kolor, musimy uważać - soda w zetknięciu z sokiem wiśniowym (u mnie) zaczyna musować. Należy wówczas jak najszybciej przygnieść dane miejsce łyżeczką, bo inaczej będzie problem i z naszych kul nici. Przygotowaną masę nakładamy do jakichkolwiek silikonowych foremek (np. do babeczek, lodów) i mocno dociskamy. Dociskanie jest ważne. Jeśli nie zrobimy tego porządnie kule po wyschnięciu mogą się kruszyć i rozpadać. Przygotowane kule zostawiamy do wyschnięcia na kilka godzin (ja zostawiłam na całą noc). I mamy radochę z kąpieli jak za czasów małych dzieci albo radochę w wersji podarunku dla drugiej osoby ♥


video
Moje kule (jedna z nich - goździkowa) prezentują się w filmiku powyżej. 

Działają! :)




Jestem zadowolona ze świadomego życia, ekologicznych wyborów i jedzenia dla życia, a nie życia dla jedzenia (chociaż to też poniekąd robię dogadzając sobie czekoladkami i serwując pełnowartościowe dania kilka razy w ciągu dnia...). Tego samego życzę Wam! Cieszę się, że ze mną jesteście, komentujecie i stajecie się coraz bardziej aktywni - dajecie motywację! ♥




Zapraszam na
Facebooka

11 komentarzy :

  1. Świetny pomysł! Muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaa widzisz, może bym też spróbowała! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł! Z pewnością skorzystam!

    http://www.roksana-roksanaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojeju ! Super pomysł. Post bardzo mnie zaciekawil i nigdy w ogóle o takim czyms nie slyszalam

    http://feelingsdonotplay.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wpis i poradnik, warto również kupić sobie foremki do robienia takich kul :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że są u Ciebie w sklepie...
      :)

      Usuń
  7. Fantastyczny pomysł! Szukam właśnie inspiracji na aromatyczną i zdrową kąpiel. Jak duża powinna być taka kula, żeby kąpiel była wystarczająco odżywcza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zamiast kuli możesz zrobić sobie pyłek :) Takie same składniki, ale bez formowania - chyba, że chcesz, żeby się super prezentowało, tak jak właśnie kule :) Ja czasem sypię do kąpieli szklankę sody... Więc kilka kul na pewno :)

      Usuń
  8. Zrobiłam. Lawendowe z masą suszu, pachną pięknie! Dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Masz swoją lawendę z ogrodu, czy kupujesz? :)

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.