8.9.14

Wegańska opcja: co jeść po wysiłku fizycznym? Fioletowe mleko bananowe #2

Dla kogo? 

Dla osób aktywnych fizycznie, uprawiających jakiekolwiek sporty, nawet na małą skalę.


Dlaczego?

Aby dbać o siebie, swoje ciało i stan psychiczny. 


Po co?

Żeby czuć się zdrowo, lekko i zwiększyć swoje możliwości (energiczne i nie tylko)!



Propozycja nr 2: Fioletowe mleko bananowe







Potrzebne składniki:

- 2 średnie, bardzo dojrzałe banany (np. z promocji 99 gr/kg ♥),
- garść aronii,

- ok. 450 ml mleka ryżowego (tyle, aby zmiksowane wszystko razem wyniosło 500 ml).

Zero komplikacji: obieramy i kroimy banany, dosypujemy garść aronii. Opcjonalnie dodajemy zielone listki: szpinak, roszponka, inna sałata. Miksujemy na gładką, płynną masę. Pierwszą szklankę wypijamy zaraz po wysiłku, kolejne 250 ml popijamy sobie, gdy przechodzimy już w stan totalnego zadowolenia z siebie i swojego treningu ♥














WARTOŚĆ ODŻYWCZA, czyli dlaczego wybrałam mleko ryżowe z bananem i dodałam aronii do koloru:
 Banan: jest kaloryczny! Jeden banan zawiera ok. 190-200 kcal. Moja miłość do niego wynika głównie z kalorii, ponieważ jako osoba szczupła i biegająca (ogólnie aktywna fizycznie) potrzebuję kalorycznych bomb kilka razy w ciągu dnia. Ponadto: jest kopalnią cukrów prostych (niecałe 50 g/1 szt). Bonusem są potas, magnez i nieco błonnika. 
 Mleko ryżowe: które możecie zrobić sami. Przepis pojawi się wkrótce (i nie wiem dlaczego jeszcze go tu nie ma?!). Mleko ryżowe uważam za szczególnie ukochane, ponieważ dostajemy od niego naprawdę wiele: magnez, wit. E, wapń, potas, fosfor... Przywraca nam energię i zaopatruje nasz organizm w ważne makroelementy (mikro też, ale mniej). Lubimy je za to, że jest witaminiaste i używamy jak najczęściej. 
 Aronia: skutecznie obniża ciśnienie, jest cennym przeciwutleniaczem (przynajmniej się tak szybko nie zestarzejemy, przeciwutleniacze także spowalniają rozwijanie się nowotworów), ale najważniejsze: pomaga usunąć toksyny z organizmu, pomaga się rozluźnić. Jest dobrą towarzyszką dla idealnego banana, ale mimo wszystko sama w sobie także zawiera węglowodany. 


Poza poniedziałkową serią "Co jeść po wysiłku fizycznym?", którą publikuję o 16:00, ruszyła kolejna - publikowana w soboty o 19:00 i traktująca o wychowaniu w rodzicielstwie bliskości. Pierwszy wpis z tego cyklu przeczytacie tutaj. Zapraszam w szczególności Rodziców. 
Zapraszam także na Facebooka ♥
Zaglądajcie do mnie częściej - bawcie się dobrze podczas wspólnej porannej (czasami wieczornej) jogi i snujcie refleksje podczas oglądania krótkich filmów! Bądźcie szczęśliwi! 



UWAGA: Ten post oraz inne znajdujące się na blogu nie zastępują profesjonalnej opinii trenera, dietetyka czy lekarza.

4 komentarze :

  1. Ciekawa ta opcja, tylko czy aronia nie daje cierpkiego posmaku? Pamiętam że żnawet po dosłodzeniu wychodziły okropnie cierpkie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic z tych rzeczy, dojrzały banan wszystko unicestwia :)
      Ale ja z tych, co aronię garściami prosto z krzaczka... Więc sama już nie wiem :D

      Usuń
  2. Ja uwielbiam banana z jagodami. Pychota.

    OdpowiedzUsuń
  3. No ok, to skoro zarazilam sie od ciebie mlekiem z migdalow to teraz czekam na to ryzowe.....mleko migdalowe pije/zjadam teraz codziennie z platkami owsianymi......i uwaga!!!! Pierwszymi w sezonie mangolotami :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.