15.11.14

Mleko z sorgo (gluten free)

Ostatnio miałam ochotę zjeść coś świetnego. Pysznego. Myślałam, że będzie to pietruszkowa zupa, płatki jęczmienne na różne sposoby, jakaś słodycz. Wszystko dobre, ale jednak nie to. Dwa dni temu obudziłam się z myślą o sorgo. Pomijając fakt, że zjadłabym świeżą czerwoną porzeczkę prosto z krzaka, postanowiłam zrobić mleko z kaszy. Szukałam inspiracji i wskazówek, ale niczego nie znalazłam. Teraz ja mogę zainspirować Was! Najpierw do kupienia 2 kg sorgo w Auchanie za 8,60 zł. Taniocha, a mimo tego pierwszy raz jadłam je w tym roku, bo wcześniej nigdy o nim nie słyszałam. 











Do dzieła! Potrzebujemy:
- 1 szklankę sorgo suchego (przed ugotowaniem),
- gorącą, przegotowaną wodę lub wodę źródlaną,
- 2 dojrzałe banany, 
- szczypta cynamonu
- ziarna słonecznika.




















Sorgo namaczany na noc. Rano dokładnie przepłukujemy ziarna pod bieżącą wodą. Gotujemy min. 40 minut, możemy nawet do godziny. Ponownie odcedzamy i przepłukujemy. Dzielimy na dwie części, aby łatwiej można było zmiksować. Ja użyłam blendera kielichowego, ale ręczny pewnie także dałby radę (po prostu więcej Waszego czasu i pracy). Dolałam ok. 1 litra gorącej wody (na dwa kielichy, czyli po 500 ml na jedną porcję sorgo). Miksowałam ok. 1 minuty. Przecedzałam do słoików przez sitko, ale można zrobić to przez lnianą ściereczkę. Mleko wychodzi brązowe i gęste, dlatego wedle uznania dolewamy do niego wody. Do szklanki  rozcieńczonego napoju dodajemy 2 pokrojone banany i szczyptę cynamonu. Ponownie miksujemy. Gotowe, posypujemy garścią ziaren słonecznika i rozkoszujemy się smakiem.
NAPÓJ IDEALNY.

P.S. Nie wyrzucajcie pozostałości po zmielonej kaszy! Wkrótce dowiecie się, jak ją spożytkować ♥



Dzisiaj jeszcze sprawdzę, czy takie mleko nadaje się do kawy i kakao i dam Wam znać edytując ten post. 
Poza pysznym napojem, można zrobić z niego kisiel. Zauważyłam, że zmiksowane sorgo z gorącą wodą w niewielkiej ilości daje podobny efekt jak zmielone zalane siemię lniane i dodawane do ciast czy pite w charakterze przysmaku lub lekarstwa na układ pokarmowy. Sorgo ma to do siebie, że sprawdza się na słono (np. z dynią ♥) i na słodko (np. z bananem jak dzisiaj). Prawdopodobnie wykorzystam go do pieczenia ciasta przy najbliżej okazji. 
Przechowywanie reszty mleka: najlepiej w próżniowych słoiczkach i w lodówce.

Zapraszam na Facebooka, bądźcie na bieżąco! ♥


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.