27.1.15

DIY musujący pył do kąpieli


Rozplanowałam już, komu dam dwa słoiczki pyłku, natomiast pozostałe dwa nadal pozostają bez właściciela :) Zabierałam się dawno do zrobienia kul do kąpieli, jednak wizja lepienia i bałaganu po prostu mnie przerastała. Pyłek jest o podobnym składzie i działaniu. Alternatywy to jednak piękna rzecz! 





Potrzebna mi była tylko kuchenna waga, szklana miska i oczywiście:
100 g sody oczyszczonej
50 g kwasku cytrynowego
50 g skrobi ziemniaczanej
100 g magnezu, którego używałam także do oliwki magnezowej
3 łyżki oliwki (użyłam Ziaja do masażu)
10 kropli gliceryny (pochodzenia roślinnego)
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka świeżo zmielonych goździków




Mieszamy wszystko razem, ucieramy lub miksujemy na gładką, proszkową masę. Nie żałujemy sobie w dodawaniu do kąpieli :) Polecam użyć najpierw jako peelingu na całe ciało. Soda w asyście skrobi cudownie wygładza ciało. Są dla mnie numerem jeden dla zmiękczania skóry i czynienia jej miłej w dotyku. 






Nie odpowiadam za Wasze wciąganie się w produkcję naturalnych kosmetyków i problem z pójściem do sklepu i wybraniem czegokolwiek. Czasami stoję przed bardzo prostym wyborem szamponu do włosów (zamiennie używanym z sodą) i czuję, że mam prawdziwy problem. Coraz bardziej zaczynam dojrzewać do pewnych decyzji świadomego traktowania swojego ciała czymś, co chociaż nie będzie parabenem. Bywa, że wchodzę do drogerii i wychodzę bez niczego...

Są jednak plusy! Jak zwykle :) Jest wiele kosmetyków, które możesz zrobić sam(a) małym nakładem energii i pieniędzy. Szampon do włosów, maseczki, peelingi, pyłki do kąpieli, musujące kule, toniki, odżywki do włosów... Myślę, że mój domowy asortyment w łazience oraz blogowy dział DOMOWE KOSMETYKI znacznie rozrosną się w najbliższym czasie. Tak. Tego sobie życzę :) Wam także!

1 komentarz :

  1. Ja chętnie przytulę taki pyłek. Jak zawsze inspirujesz, Izu <3

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.