24.1.15

Jak dotrzeć do swojego ciała? Oliwka magnezowa - sposób na niedobory

Nie od dzisiaj wiadomo, że magnez jest lepiej przyswajalny przez skórę. Dlatego kilka miesięcy temu zaczęłam kąpać się z dodatkiem chlorku magnezu. Kąpiel taka powinna trwać min. 20 minut (co mi się udawało we wakacje), ale zwykle nie jestem w stanie tyle wysiedzieć. Zwłaszcza, jak ktoś kąpie się po północy. Ale spokojnie - znalazłam dla siebie alternatywę :) Oliwka magnezowa w atomizerze lub butelce sprawdza się nie tylko jako zdrowotna wcierka, ale także jako antyperspirant!

Oliwka

Jej przygotowanie jest banalne. Należy odmierzyć na wadze kuchennej 50 g chlorku magnezu (podobno sól Epsom się do tego nie nadaje) i 100 ml wody destylowanej (do kupienia na stacji benzynowej). Ważne jest zachowanie proporcji 1:2, chociaż można zastosować 1:1 (aczkolwiek nie wyobrażam sobie tego). Myślę, że następnym razem przygotuję sobie osobną oliwkę do nóg w stosunku 1:3, ponieważ moja skóra jest tam wyjątkowo wrażliwa. Po odmierzeniu wody należy podgrzać ją, aby swobodnie rozpuścić w niej kryształki magnezu. Naszą miksturkę przelewamy do atomizera (np. po odżywce do włosów) lub do buteleczki, ale wówczas mało wygodnie się jej używa. Spryskujemy ciało oliwką. Nasza oliwka nie ma nic z prawdziwej oliwki, jednak płyn magnezowy po położeniu na skórę ma podobny poślizg - stąd nazwa :)




Antyperspirant

Testowane dzień drugi: działa :) Ponadto jest bezzapachowy, organiczny i nie szkodzi środowisku jak antyperspiranty, których cały czas używam (są dla mnie odpowiednie, a Bi-Esy mają takie ładne zapachy!). Myślałam o zmodyfikowaniu oliwki do innego zapachu, np. czekoladowego.
Uwaga: nie należy używać go na wydepilowane miejsca ani najlepiej dobę po (inaczej szczypie, powoduje swędzenie, podrażnienia i zaczerwienienia skóry).

Post miał być dodany tydzień temu. Nie pytajcie, co robię przez ten czas, ale na pewno nie śpię! A Wy zabierajcie się do zrobienia oliwki (albo po prostu poproście o to mnie), ja lecę czytać książki, żeby nadrobić. Zdradzę, że brnę z przyjemnością przez Singera :) Chciałoby się pomarudzić trochę na brak czasu, ale wiecie... doba Einsteina też miała 24 godziny! 

Wpadajcie na fejsa!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.