13.3.15

Naturalna pielęgnacja twarzy

Jednej z Czytelniczek obiecałam wpis o tym, jak pielęgnuję skórę twarzy :) To, co Wam przedstawię, nie będzie skomplikowane. Może się jednak czasami wydać uciążliwe, ponieważ napary trzeba przygotowywać wcześniej i przechowywać w lodówce (swoją drogą - marzy mi się minilodówka w łazience). Siedzisz już w wannie i przypomina Ci się, że jakiegoś kosmetyku nie zabrałaś z kuchni... Tak. Często to czuję.




Masło z pestek mango 

Użycie: wmasować małą ilość w skórę twarzy po dokładnym jej oczyszczeniu, mówię o małej ilości, bo u mnie tylko taka się sprawdza (zupełnie cieniutka warstwa masła wystarcza i u mnie daje najlepsze efekty, za duża ilość zatyka pory), stosuję ją często po myciu twarzy sodą (która wysusza).
Właściwości: silnie nawilżające, zapobiega powstawaniu zmarszczek, ujędrnia skórę, jest źródłem kwasu stearynowego (dobrze usuwa zanieczyszczenia ze skóry, chroni skórę przed utratą wody, jest powodem dobrego nawilżania) i oleinowego (wygładza i zmiękcza naskórek), regenerujące, ułatwiające gojenie się podrażnień i ran, jest stałej konsystencji i polecam nabierać go małą ilość, rozpuszczać w dłoni.







Soda oczyszczona i ocet jabłkowy/kombucza

Użycie: polecam peeling z sody (1 łyżeczka) i zastosowanie po nim octu jabłkowego lub kombuczy rozrobionych z wodą (2 łyżeczki octu lub kombuczy na 250 ml wody) - zamoczonym wacikiem przetrzeć skórę twarzy; innym zastosowaniem, które praktykuję (z największym i 95% powodzeniem w nagłych sytuacjach na zaczerwienienia) to "wacikowe okłady" - płatki kosmetyczne nasączam w occie jabłkowym i robię sobie okład przed pójściem spać (rano gwarantowane waciki wszędzie).
Właściwości: soda usunie martwy naskórek, ale jest silnie wysuszająca przy częstym stosowaniu (dlatego polecam po tym masło mango), ocet jabłkowy oczyszcza skórę, skutecznie ją napina i rozpromienia, soda i ocet są rewelacyjną parą w oczyszczaniu skóry i lubię ją sobie zafundować po ciężkim dniu ćwiczeniowym lub stajennym :)
Wcześniej już pisałam o sodzie: maseczka sodowo-cynamonowa.






Woda lawendowa

Użycie: u mnie orzeźwienie z rana to szybkie przetarcie skóry twarzy i szyi naparem z lawendy.
Wykonanie: zrobić napar (łyżkę ziela zalać gorącą wodą i pozostawić do ostudzenia), przechowywać w lodówce max. tydzień.
Właściwości: cudownie ściągająca i napinająca skórę, warto stosować pod oczy (zredukuje ciemne miejsca), antyseptyczna.
Wcześniej pisałam już o lawendzie: lawendowa maseczka z płatków owsianych.






Ponadto raz na jakiś czas sięgam po:
oraz po inne specyfiki, m.in. rumianek, siemię lniane (glut i ziarno), sporadycznie sok z cytryny oraz gotowe kosmetyki z kwasem glikolowym, ale wszystko opisane wyżej jest w 100% sprawdzone i polecane przeze mnie i dlatego zamieściłam tylko 3 główne propozycje. Jest ich więcej i jeśli będzie taka potrzeba, opublikuję nowe idee, najpierw jednak testując je na sobie przez odpowiedni czas :) 

Dodam, że żadnego z wyżej wymienionych sposobów nie stosuję codziennie. Lubię, gdy moje ciało może sobie odpocząć. Wyjątkami są nagłe potrzeby mojej cery oraz terapie, mające na celu poprawę stanu skóry (np. 15 dni wody lawendowej lub tydzień nawilżania). 

Po prawej stronie pasku bloga możecie zapisać się na NEWSLETTER! W końcu to zrobiłam :) Czekam, aż zapisze się pierwsze 15 osób i ruszam z wysyłaniem do Was maili! Jestem w trakcie przygotowywania dla Was wyjątkowych, specjalnych wpisów i artykułów, do których dostęp jest zarezerwowany tylko dla osób z Listy Stałych Czytelników TSOH ♥



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.