26.5.15

Owsiany peeling do twarzy


Było już u mnie owsiane mydełko. Owsiany peeling sprawdził się jednak sto razy bardziej. Miałam w szafce ostatnie 3 garście owsa, który zebrałam z działki i ręcznie wyłuskałam ziarenka do celów kosmetycznych :) Zmieliłam je w młynku elektrycznym z przeznaczeniem na wygładzająco-łagodzący peeling do twarzy, szyi i dekoltu. 



Składniki na peeling:

- 2 łyżki zmielonych ziaren owsa,
- 2 łyżki octu jabłkowego domowego,
- 1-2 łyżki wody,
- 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej.




Mieszamy, wmasowujemy w skórę. Zostawiamy na kilka minut i dokładnie zmywamy (dokładnie, żeby Wam mąka na twarzy nie została!). 
UWAGA :) Może uczulać. Moją Mamę urządziło w kropki, więc polecam sprawdzić na małym kawałku skóry czy jest to dla Was korzystny kosmetyk. Dla mnie świetny, wygładzający, łagodzący zaczerwienienia, oczyszczający równie dobrze jak drogie peelingi, które miałam w zwyczaju używać... 





Nie mogę doczekać się octu mniszkowego, chociaż boję się, że nachodzi na niego pleśń - albo matka octowa, nie potrafię określić. Jest dobrze. Octy się robią, daktyle i awokado rosną, lubczyk w domu wykiełkował, a ja siedzę i popijam sok jabłkowy zaprawiany bez cukru rok temu... wtedy prosto z drzewka do słoika przez wyciskarkę, dzisiaj prosto z lodówki po pięknym dniu :)






Coraz bliżej piękne lato... ♥♥♥

1 komentarz :

  1. Świetnie robić samemu kosmetyki, chyba pójdę w Twoje ślady :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.