23.6.15

Gomasio - sezamowa sól


Wiecie, co jest dla mnie najlepsze w gotowaniu i ogólnie pojętej kuchni? To, że smaki zawsze mnie zaskakują :) Jest to o tyle ciekawe, że nie lubię dziwnych nowości i żebym coś zrobiła, muszę być do tego przekonana w 100% lub danie powinno zawierać coś, co wręcz ubóstwiam albo jem łyżeczką bez dodatków. Tak to właśnie wygląda. Dzisiaj tym super składnikiem jest sezam (nie, nie sól). 



Gomasio to sezamowa sól, która absolutnie mnie zaskoczyła! Zmagam się ostatnimi czasy sama ze sobą w kwestiach "mniej cukru" oraz "mniej soli". Rozwiązałam drugi problem przygotowując z jednej łyżki soli himalajskiej osiem łyżek soli sezamowej wcale nie mniej słonej. Można? Można! I to mi się podoba.

Gomasio sezamowe słone (jak sól, nie mniej nie więcej):
- 8 łyżek sezamu,
- 1 łyżka soli himalajskiej (może być też morska).
Do kanapek, do sałatek, do ziemniaczków, do zupy - stosowane jako sól sezamowa.

Gomasio sezamowe mało słone:
- 10-11 łyżek sezamu,
- 1 łyżka soli himalajskiej. 
Do przygotowywania dań z typowo sezamowym akcentem,
czyli można użyć bardzo dużo gomasio i nie przesolić obiadu. 

Zdjęcie w lewym rogu - sezam przed prażeniem, w dolnym rogu - po prażeniu
(wyraźnie widać zmianę koloru), największe zdjęcie - gotowe gomasio :)


Sezam razem z solą prażymy na suchej patelni. U mnie trwało to ok. 5 minut. Mieszajcie drewnianą łyżką i potrząsajcie patelnią, zwłaszcza po 2-3 minucie, kiedy sezam zaczyna zmieniać kolor i szybko może się przypalić. Kiedy zacznie ślicznie pachnieć w całym domu, a sezam będzie już złocisty, przesypujemy wszystko na talerz i pozostawiamy do ostygnięcia. Kiedy jest już zimny, rozgniatamy go w moździerzu lub używamy elektrycznego młynka (dosłownie na 2 sekundy, bo zrobi się mączka), by uzyskać sypką przyprawę z wyczuwalnymi kawałkami nasion sezamu.

Powiem Wam tylko tyle, że jest PYSZNE. Nie zastanawiajcie się, po prostu to zróbcie, a później będziecie jeść wszystko tylko po to, by użyć gomasio (brawo ja...) ♥

5 komentarzy :

  1. Ciekawy przepis, nie przepadam za solą, myślisz, że mniejsze proporcje mogłyby się u mnie sprawdzić?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak - obie proporcje smakują świetnie i myślę, że mniejsze od nich także będą dobre :)

      Usuń
  2. Brzmi przesmacznie! Dziś nie udało mi się kupić sezamu, ale.. jutro po koniach go upoluję :P

    Apropos.. jak czytać tą nazwę? xD

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo chętnie spróbuję, słyszałam już kiedyś o tej soli, a teraz czas zrobić - kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Zostałaś nominowana do LBA na moim blogu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.