8.6.15

Raw till 4 - dzień w zdjęciach



W zeszły tydzień zrobiłam sobie jeden dzień rawtill4. Moje odczucia są subiektywne, ale na pewno istotne na przyszłość (mam nadzieję, że także dla Was). Od rana wypiłam szklankę wody z sokiem z cytryny (i nawet nie posłodziłam), zjadłam sałatkę z pomidorów i pęczaku, a później już leciało pięknie. Po 16 pozwoliłam sobie na zjedzenie rodzinnego obiadku i czar prysł. Jak na surowiźnie czułam się wspaniale, wyraźnie i lekko, tak zaraz po zjedzeniu gotowanego - poczułam się ociężała, zmęczona i myślałam, że mogłabym zjeść wszystko, co postawią mi na stole. Planuję więc kolejny dzień rawtill4 - podejście drugie.

Dlatego dzisiaj bardzo króciutko - chcę Wam pokazać na zdjęciach, co jadłam do 16. Poza tym wszystkim były czereśnie, których nie zdążyłam sfotografować. Enjoy!

Baaardzo dużo truskawek na pierwsze i drugie śniadanie.

Pół mango pokrojonego w kosteczkę + pudding wiśniowy z chia seeds.

Wiśniowy pudding chia, a na górę mango!

Sałatka na obiad: pomidory, awokado, nasiona lotosu (moczone przez noc).

Sałatka: pomidory i pęczak (moczony przez noc) oraz jabłuszka do pociągu :)

2 komentarze :

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.