1.7.15

3 TOP KSIĄŻKI CZERWCA


Czerwcowy wpis o najlepszych książkach miesiąca to wskrzeszenie starej serii! Nie mogę się doczekać iście wolnych dni, których nie pożałuję na zaległe książki (a już wiem, że spędzę połowę wakacji w pociągach - mam więc cel, obym miała i warunki). Na półce czekają Singer, Waitley, Buzan... 
W czerwcu polecam: 



Masaż konia receptą na zdrowie!
Paulina Puchała

Osobom, które nie miały nigdy styczności z masażem koni, książkę mogłabym polecić. Jest to vademecum i niezbędne minimum dla każdego, kto dopiero wdraża się w temat fizjoterapii zwierząt. Dla mnie jednak interesującym rozdziałem był jedynie stretching, z którym miałam do czynienia tylko na kursie u p. Puchały i końska gimnastyka zdecydowanie mnie zainteresowała. Jak od każdej zasady musi być wyjątek, tak teorii powinna towarzyszyć praktyka - i choć jest to książka, to jej praktyczną stroną było szczegółowe opisanie kilku przypadków koni, którym pomógł masaż oraz inne zabiegi towarzyszące oraz świadomy trening. Jeżdżenie na koniu, który jest obolały (a my jesteśmy tego świadomi)... nie jest normalne - nie oszukujmy się. Dlatego jeśli masz cokolwiek wspólnego z tymi zwierzętami, przyoszczędź troszkę i zainwestuj w wiedzę.


Grzeczne dziewczynki nie kręcą interesem
Caitlin Friedman & Kimberly Yorio




To była pierwsza książka z dziedziny marketingu i zarządzania, jaką kiedykolwiek przeczytałam (i może jaką kiedykolwiek wzięłam w ręce?) - i to był strzał w dziesiątkę! Choć książka mówi o biznesie, własnym przedsiębiorstwie lub firmie, to zdecydowaną większość można łatwo przełożyć na działalność w blogosferze. Książka została napisana w 2003 roku, więc bywała nieaktualna i te fragmenty były najgorsze do przebrnięcia (np. rozdział o technologiach - komputery, telefony i inne urządzenia) - kilka stron ominęłam. Nie zmienia to jednak jej wartości, zwłaszcza, że do wszystkich organizacji i stowarzyszeń o jakich autorki wspominały - zostały przygotowane przypisy dla osób posiadających lub chcących założyć firmę w Polsce. Dziewczyny dają kopa w tyłek i uświadamiają, że sprawa nie jest prosta, ale jak najbardziej możliwa do wykonania!



Do zobaczenia na szczycie 
Zig Ziglar


Książkę tego autora czytałam niesamowicie długo - nie jestem pewna, czy nie było to pół roku. ALE - wyszło mi to na dobre. Głównie dlatego, że dawałam sobie czas na przemyślenia. To, co chciałam, zapisywałam na kartkach. Do wielu zdań z tej książki chce się wracać codziennie. Jest to jedna z tych pozycji, które mają dożywocie na mojej półce. Motywująca do działania, do zmiany własnego wizerunku, do podjęcia ciężkiej pracy i wchodzenia na szczyt schodami (uczciwość, lojalność, empatia, miłość, wiara), a nie windą (oszustwa, kombinowanie etc). 
Minus tej książki był taki, że na ponad 400 stronach znalazły się 2 zdania (o 2 za dużo) a temat tego, że homoseksualizm jest wypaczeniem i złem, a bicie dzieci jest w porządku, jeśli ma to w sobie cel. Mam inne zdanie, ale każdy ma do tego prawo. Do zobaczenia na szczycie to książka z dziedziny motywacyjnych, których zawsze jestem w trakcie czytania.



A Wy co teraz czytacie? :)

2 komentarze :

  1. Czemu przegapiłam ten post? O:
    Wow, aktualnie czytam książkę o masażu koni od Ciebie, kilka komiksów na raz, Książkę o prawach zwierząt i... jestem szalona, ale chcę napaść jutro bibliotekę w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Choć chyba nie powinnam, bo czytanie ostatnio idzie mi tempem ślimaka ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, mi czasami też, ale jak mam wenę i ochotę, to przysiadam na cały dzień i doczytuję wszystko z przyjemnością <3

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.