21.8.15

Kosmetyczny piątek z Izą: maseczka z kurkumy


Maseczki z kurkumy bałam się tak samo jak maseczki ze spiruliny - idę więc za ciosem. Zielona jednak okazała się bardziej delikatna i realnie nawilżająca cerę. Będę jej używała raz w miesiącu lub co 3 tygodnie. Nie potrzebuję częściej, a szkoda, bo jest łatwa w przygotowaniu i naprawdę przynosi efekty.






Składniki na maseczkę z kurkumy:


0,5 płaskiej łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka glinki australijskiej (kaolinu)
1 łyżeczka wody mineralnej

Mieszamy dokładnie wszystkie składniki. Jeśli konsystencja jest zbyt lejąca się, warto dodać do niej skrobię ziemniaczaną. Nakładamy na twarz na 15 minut. Zmywamy dłonią, przy okazji wykonując peeling. Nie polecam peelignu przed zastosowaniem maseczki z kurkumy, gdyż pigment świetnie się ulokuje. Na pewno padnie pytanie o koloryzację skóry: tak, koloryzuje. Nie jest to ta sama żółta barwa co przy dodaniu do ryżu, ale jednak widoczna. Nie raczcie się więc tą maseczką przed wyjściem z domu. 

Właściwości kosmetyczne kurkumy:


► przeciwzapalna i przeciwutleniająca,
► idealna dla cery trądzikowej,
► wygładzenie skóry,
► poprawa kolorytu cery (mimo zabarwienia od razu po zmyciu),
► rozjaśnienie przebarwień,
► antybakteryjna.



Nie zawiodła mnie, ale znowu mam pofarbowane dłonie. Właśnie uwolniłam się od pomarańczowo-brązowego pigmentu ziołowej, rudej farby do włosów, którą nakładałam przyjaciółce bez rękawiczek! Brawo ja! Na szczęście to tylko kurkuma, zmyje się po kilku razach, a nie po tygodniu :)

O czym chcecie poczytać w ramach kosmetycznego piątku? 

18 komentarzy :

  1. Cześć,
    gdzie można kupić taką glinkę? Albo spirulinę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinkę i spirulinę kupuję internetowo np. Zielony Klub. Można także stacjonarnie, niestety nie wiem gdzie (polecam sprawdzić zielarskie i ekologiczne sklepy oraz apteki w sprawie spiruliny, a glinki może w drogerii typu Natura?). Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz o czymś takim słyszę! Ale mnie zaintrygowałaś tym wpisem :)
    Skromnie zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale o kurkumie w kuchni pewnie słyszałaś? ;)

      Usuń
  3. ciekawa propozycja... a po jakim czasie przebarwienia z twarzy schodzą? Następnego dnia było już ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam ją sobie w południe... Byłam nieco kolorowa :) Oczywiście po maseczce u mnie tonik z wody różanej, wieczorem przed snem to samo. Na drugi dzień wszystko było normalnie :)

      Usuń
  4. O takiej maseczki jeszcze nie znałam, ale dzisiaj u mnie była maseczka z zielonej glinki, a potem oczywiście przemywanie twarzy hibiskusowym tonikiem z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używałam zielonej. Muszę ją w końcu kupić, bo wisi na liście i wisi :) O hibiskusowym toniku nie słyszałam. Może powinnam spróbować.

      Usuń
  5. Dosłownie kilka dni temu natknęłam się, w którymś magazynie na artykuł o maseczce z kurkumy. Byłam niesamowicie zdziwiona - przed oczami miałam żółtą twarz po zmyciu maseczki. Ale skoro również tutaj ją polecasz uznam to za znak i sama wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :)
      Ale mimo wszystko dać sobie czas na zmycie pigmentu i nie robić maseczki przed wyjściem z domu :D

      Usuń
  6. Nie znałam jeszcze tej maseczki. Mam w kuchni kurkumę, używam ją często do różnych dań indyjskich, więc teraz zrobię sobie z niej maseczkę na twarz :) Mam trochę cerę trądzikową, więc myślę, że będzie idealna :) Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mm, ale narobiłaś mi ochoty na ryżyk albo coś innego :)

      Usuń
  7. Barwienie twarzy mnie przeraża, zwłaszcza, że jestem bladziochem. Wyglądałabym pewnie jak z żółtaczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem bladzioch :) Ale jakoś przebolałam te kilka godzin podkolorowana! :)

      Usuń
  8. Zapomniałam już o kurkumie na trądzik. Chyba powinnam spróbować, może się trochę uspokoi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Również czekam na informacje o efektach, gdyż jest to intrygujący sposób :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się sprawdza, ale powtórzę, że... barwi :) I lepiej nie robić jej przed wyjściem :D

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.