28.8.15

Kosmetyczny piątek z Izą: maseczka z pomidora


Ja też się nie spodziewałam pomidora na twarzy! Wiecie, jakie przyniósł efekty i co ma pomidor... do kosmetyki?



Maseczka z pomidora to szybki, prosty i dosyć... odświeżająco-ściągający (dało się wyczuć i subiektywnie powiem, że trochę piekło - oczywiście delikatnie i do wytrzymania) pomysł na odżywienie cery. 

Maseczka z pomidora:

- 2 pomidorki koktajlowe (u mnie żółty i czerwony ze zdjęcia),
- płaska łyżeczka skrobi ziemniaczanej.

Pomidorki kroimy na pół. Wyciskamy miąższ z pestkami, skórki wyrzucamy. Rozgniatamy widelcem na papkę. Dodajemy skrobi i dokładnie mieszamy - ma powstać jednolita masa bez grudek.



Nakładamy na twarz na 10 minut. Staramy się nie dopuścić, by maseczka wysychała, więc co jakiś czas ponownie aplikujemy ją na skórę. 

POMIDORY to świetny kosmetyk - podobnie jak kiwi (pamiętacie maseczkę z kiwi?). Są ukojeniem dla skóry ze względu na zawartość witamin (m.in. A i E), kwas cytrynowy (będzie osobny przepis na maseczkę z tym kwasem) i pozostałe pierwiastki. Maseczka z pomidora u mnie miała przede wszystkim rozjaśnić skórę (niekorzystne dni) i odżywić. Ze względu na zawartość ww. witamin kosmetyk ten świetnie nadaje się dla kobiet, które borykają się ze zmarszczkami lub ich skóra dopiero zaczyna dojrzewać - maseczka spowalnia przedwczesne starzenie się skóry i napina cerę.

Efekty po jednorazowym użyciu:


 wygładzenie, rozjaśnienie, redukcja zaczerwienionych miejsc,
od razu po zmyciu maseczki letnią wodą - zaczerwienienie (u mnie spowodowane nadwrażliwością na kwas cytrynowy).



Zainspirowani? :)
Spróbujecie pomidorowej maseczki? 

8 komentarzy :

  1. Bardzo ciekawa opcja :)

    W WOLNEJ CHWILI ZAPRASZAM DO MNIE :)

    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ciekawie i może spróbuję, jednak stanowczo wolałabym zjeść tego pomidora! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Aniu, to pomidorki prosto z ogrodu Mamy - mam ich nadmiar! :D

      Usuń
  3. Też ostatnio zaczęłam sama kombinować z domowymi kosmetykami :) Robienie ich sprawia mi mega frajdę, a myśl, że mają w sobie same naturalne składniki i to jeszcze tyle ile chce, jeszcze bardziej mnie motywuje :) Świetny pomysł z tym pomidorem :) Na pewno spróbuję :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, jak zaczęłaś - bo można się wciągnąć :)) Dla mnie główną motywacją były właśnie naturalne składniki, które mogę spokojnie i bez obaw położyć na twarz.

      Usuń
  4. Dzięki za świetną poradę. U mnie wszelkie kwasy owocowe świetnie się sprawdzają, więc na pewno przetestuję.

    A może nawet opiszę w kontekście wegańskiej pielęgnacji urody na swoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na post - jak napiszesz, podeślij link, bo to zdecydowanie wegańska pielęgnacja :)

      Usuń
  5. O maseczce z pomidora jeszcze nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.