14.8.15

Kosmetyczny piątek z Izą: odżywcza maseczka ze spiruliny

Zdecydowanie obawiałam się maseczki ze spiruliny ze względu na jej kolor. Rybi zapach miałam z głowy, bo złapałam grypę w środku lata i zapalenie zatok. Zabawa w śmierdzące maseczki kręci się więc na całego :) 

Zanim jednak nałożycie na twarz maskę ze spiruliny, zróbcie peeling. Mój peeling był z sody oczyszczonej i wody mineralnej, ale równie dobrze możecie użyć gotowego. Sprawa polega na tym, że maseczka jest bardzo bogata w składniki, które odżywią naszą cerę i peelingiem chcemy sprawić (starciem starego naskórka i odblokowaniem por), aby trafiła w każdy zakamarek skóry. 



Przygotowujemy maseczkę z ok. 1 łyżeczki spiruliny i 2 łyżeczek wody mineralnej. Preferuję (i tak też polecam, chociaż widziałam sprzeczne informacje) gęstą konsystencję i do tego grubo nałożoną na twarz. Nie powinniśmy dopuszczać do wysychania maseczki na twarzy, dlatego gdy nakładamy jej cienką warstwę wciąż należy nawilżać ją atomizerem z tonikiem lub wodą. Przy przygotowaniu grubszej oraz gęstszej warstwy mamy spokój na całe 20 minut, bo właśnie tyle powinniśmy utrzymać maskę przed zmyciem. Zmywanie jest żmudne, więc zmywajcie tę maskę po prostu mokrą dłonią. Nie marnujcie tony wacików ani płatków kosmetycznych. Nie martwcie się też o zafarbowanie zlewu czy wanny. Spirulinę bardzo łatwo spłukać. 



Mogę się już chyba spokojnie pochwalić, że od ponad roku używam głównie kosmetyków robionych w domu i z naturalnych składników (wszystkie z nich można zjeść - poza glinką). Od ponad miesiąca cieszę się cerą, o której kiedyś mogłam pomarzyć. Był i moment, w którym nie pamiętałam już, jak wyglądam w gładkiej skórze i bez trądziku. Choć nie jest to miłe wspomnienie, chętnie Wam o nim mówię. Kupne, gotowe kosmetyki rzadko leczą - one mają maskować. Czasami wyżerać (sądząc po składzie i uczuciu po nałożeniu na twarz).

Maseczka ze spiruliny w moim przypadku jest nagrodą i relaksem dla mojej cery. Daję jej to, co najlepsze - naturalne odżywienie i wsparcie w podziękowaniu za jej piękno. Spirulina to alga morska, która ma świetne właściwości kosmetyczne. Już przy nakładaniu odczuwa się delikatne chłodzenie. Po zmyciu efekty widoczne są od razu: delikatny koloryt, odświeżony wygląd, gładkość w dotyku. Zdecydowanie napina i nawilża skórę. Ma także wpływać pozytywnie na funkcjonowanie gruczołów łojowych - oczywiście, przy systematycznym stosowaniu (potwierdzę efekt po 2 miesiącach). Oczyszcza i odżywia cerę. Takie kosmetyczne cuda bardzo lubię.


Co prawda nie brakuje mi chwilowo pomysłów na produkcję kosmetyków, ale ciekawi mnie Wasze doświadczenie w tym temacie. Kobietki, robicie jakieś maseczki w domu z ogólnodostępnych składników? :) 

9 komentarzy :

  1. Hmm.. Brzmi całkiem zachęcająco :) Lubię takie rzeczy, zwłaszcza, gdy są robione w domu. Maseczka ląduje na mojej liście rzeczy "Home made" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a co jeszcze masz na tej liście? :D

      Usuń
  2. Ojaaa chyba muszę spróbować, ale dopiero jak się przeziębię, bo nie znoszę zapachu ryb :D haha
    Ogólnie polecam 2 książki: o maseczkach z owoców i o maseczkach z warzyw. Tam jest ich pełno do wyboru do koloru. Moją ulubioną a zarazem najprostszą jest maseczka z jogurtu naturalnego i banana. Fajnie odświeża i nawilża twarz.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że takie książki istnieją. Wiesz, gdzie można je kupić? :)

      Usuń
  3. Ja ostatnio właśnie stawiam na domowe sposoby, ale nie wiem czy się skuszę na tą maseczke ze względu na ten zapach.
    Etc. To może znasz jakieś domowe sposoby na trądzik? :)

    designchanel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wodę lawendową, tonik z anyżu, wodę różaną ;)

      Usuń
  4. Kiedyś zrobiłam sobie maseczkę z kawy i żółtka jaja. Skóra twarzy była po niej wyraźnie odżywiona. W sumie już dawno nie miałam okazji ufundować sobie maseczki "homemade", a twoja maseczka ze spiruliny brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, maseczki z kawy są super! Kofeina świetnie działa na cerę, no i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się :)

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.