19.8.15

Zainspiruj się: Związek bez kłótni? To możliwe [gościnnie od Mocem]


Dzisiaj, w ramach inspiracyjnej środy, chcę pokazać Wam coś prawdziwie pięknego. Choć nie jest to lekarstwo tylko w relacjach damsko-męskich, a w każdych - jeśli jesteście w związku, powinniście to przeczytać. Przyznam szczerze, bo po to właśnie z Wami jestem, że czytałam ten post przed publikacją wiele razy i zamierzam wprowadzić zmiany w swoje życie. 

Zostawiam Was z Ewką. Dajcie znać, jak Wy radzicie sobie z trudnymi sytuacjami w związku i w rodzinie?

_________________________ 

Ludziom coraz bardziej przeszkadza ciągły ruch, pogoń za wszystkim. Nasz świat pędzi, a my jesteśmy zmęczeni. Na blogach widzę coraz więcej tekstów o uważności, o organizacji czasu, ale też o wsłuchiwaniu się w siebie i czerpaniu z życia jak najwięcej. Rozwijamy życie zawodowe, inwestujemy czas i pieniądze w samorealizację, odkrywamy nowe kulinarne horyzonty, wynajdujemy ciekawe sposoby na sprzątanie czy naukę.

Gdyby jednak zapytać, co jest w życiu najważniejsze, wiele osób odpowiedziałoby, że rodzina i miłość. Tylko zazwyczaj ona po prostu jest. Raz lepiej, raz gorzej, ale jakoś się żyje w rodzinie i w małżeństwie. I wiele z nich się rozsypuje. Niektórzy straszą statystykami rozwodów, inni po prostu nie wierzą w wierność i życie we dwoje do grobowej deski. Są i tacy, dla których ślub jest tylko papierkiem, który nic nie zmieni, a nawet jeśli, to tylko na gorsze.

Wcale się nie dziwię, że jest wiele rozwodów. Boli mnie to, ale nie dziwi. Ludzie się dokształcają, rozwijają i szkolą, organizują sobie życie zawodowe, a małżeństwo jest bazą wokół której kręci się życie. Tylko że jeśli ono za szybko się kręci, małżeństwo może nie wytrzymać.

Nowo założona rodzina, małżeństwo, związek dwojga ludzi jest dla wielu najważniejszym obszarem życia, ale często bardzo zaniedbywanym. „Bo przecież kochamy się, więc wszystko gra.” Tylko w taki sposób może grać coraz ciszej, aż w końcu w domu zamieszka nieznośna i smutna cisza, echo szalonej miłości.


Jestem Ewa i razem z moim mężem Piotrkiem wpadliśmy na pomysł założenia bloga Mocem właśnie o małżeństwie. Piszę (głównie ja, on zajmuje się techniczną stroną) o tym, że życie we dwoje może być fajne, że ślub nie jest końcem wolności, ale jej początkiem (jeśli ktoś związek z drugą osobą traktuje jak zniewolenie, to chyba nie jest to do końca zdrowa relacja).

Nie raz, kiedy opowiadaliśmy o tym, że nigdy jeszcze się nie pokłóciliśmy, słyszeliśmy drwiny, że „jeszcze życia nie znamy”, albo niedowierzanie, bo „tak się przecież nie da”. Da się. Jesteśmy 3 lata po ślubie, ponad 6 lat razem, więc słodkie i niezbyt świadome zakochanie już za nami. Wciąż jesteśmy w sobie zakochani, ale widzimy swoje wady i żyjemy z nimi na co dzień.



Jak się nie kłócić? Częściowo wynika to z naszych dość spokojnych charakterów, ale to tylko połowa sukcesu. Druga część to szacunek do siebie i wrażliwość na drugą osobę.

W naszych rozmowach nie ma miejsca na obrażanie, oskarżenia, wytykanie błędów czy wypominanie zdarzeń z przeszłości. Nigdy na siebie nie podnosimy głosu, nie przerywamy sobie. Czasem jest to bardzo trudne, żeby wysłuchać współmałżonka do końca. Czasem wydaje mi się, że wiem, co Piotrek powie i chcę się wtrącić, a potem okazuje się, że byłam daleka od prawdy. Słuchamy siebie i jesteśmy szczerzy. Unikamy niedomówień i poważnych rozmów, kiedy targają nami emocje. Staramy się podchodzić do siebie na spokojnie, z miłością, która przede wszystkim nie chce skrzywdzić drugiej osoby.





Wiemy, czego nie chcielibyśmy usłyszeć, co by nas zraniło albo wkurzyło i tego też nie mówimy. Często jest to naturalny odruch, żeby nie zrobić mężowi przykrości głupim, za szybko powiedzianym słowem, kiedy indziej wymaga samodyscypliny. Jednym parom jest łatwiej, innym trudniej rozmawiać ze sobą na poważne tematy, ale wiem na pewno, że warto. I nie jest to kwestia wrodzonych umiejętności czy temperamentu (który czasem przeszkadza w wysłuchaniu do końca lub trzaska za nas drzwiami), ale kwestia nawyków i wypracowanych sposobów komunikacji. Jest to swego rodzaju uważność na chwilę tu i teraz ze swoim partnerem. Bez rozpraszaczy typu telefon z milionem powiadomień z social mediów, bez telewizora, bez spraw do załatwienia i obgadania.




Jeśli potrafisz zatrzymać się nad smakiem potrawy, przeżuwanego owocu, który odkrywa przed Tobą na nowo swoją soczystość i konsystencję, to zatrzymaj się nad swoim związkiem. Popatrz na swojego męża, narzeczonego czy chłopaka i pomyśl, dlaczego go kochasz. Powiedz mu, dlaczego jest wyjątkowy. Powiedz to dzisiaj i powtarzaj codziennie, żeby o tym wiedział i pamiętał.

Nie lubię określać pracy nad związkiem pracą, bo to kojarzy mi się z uciążliwą powinnością, a ta praca potrafi być przyjemna. Bo czy pracą można nazwać randki, długie spacery, spontaniczne wyjazdy i ciekawie spędzony czas z ukochaną osobą?

Na koniec dodam jeszcze jedno. Z własnego doświadczenia wiem, że warto dbać o relację od samego początku, a nie dopiero wtedy, kiedy coś zaczyna się psuć. Jeśli od pierwszych randek wyrobicie sobie pewne nawyki, Wasze małżeństwo dłużej będzie szczęśliwe. Nie czuję, żebyśmy pracowali nad naszym małżeństwem, mimo że na co dzień stosujemy się do rad wielu psychologów i specjalistów od związków.






Małżeństwo jest fajne. Polecam.

To pisałam ja, Ewa, żona Piotra. :)


Ewa Olborska
26 lat, Łódź, mgr sztuki,
wraz z Mężem projektuje 
pierwsze w Polsce materiałowe
zaproszenia ślubne

6 komentarzy :

  1. Ślub to nie koniec świata :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Małżeństwo jest fajne, ale nie wszystkim udaje się tak łatwo przejść bez sporów, ważne jednak jest, aby tak jak pisałaś: nie oskarżać się wzajemnie, nie dołować, nie wypominać itp Lepiej w pamięci przechowywać te dobre chwile i w chwilach przykrych o nich pamiętać, wtedy łatwiej nam będzie wybaczyć, zapomnieć, nie poddawać się złym emocjom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, że nie każdemu jest tak łatwo. Dwie osoby... każdy wcześniej przeszedł w życiu swoje. Ma jakieś doświadczenia, problemy, światopogląd. Na szczęście można się dogadać, jeśli tylko te dwie osoby faktycznie tego pragną. Dobre chwile, wspomnienia i uśmiech wygrywają wszystko :)

      Usuń
  3. Popieram życie w małżeństwie jest bardzo fajne, a najważniejsze jest to aby dbać o związek cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Dbać zawsze, nie tylko wtedy, gdy trzeba. :)

      Usuń
  4. Przerazajaca jest ilosc rozwodu w naszym kraju. Zarowno mlode malzenstwa sie rozpadaja jak i te z wieloletnim stazem.Strasznie przykre.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.