6.1.16

Maseczki na twarz - czy są ważne w codziennej pielęgnacji?

Maseczek do twarzy na rynku kosmetycznym jest całe mnóstwo. Jakie wybierasz? Jednorazowe w saszetkach czy w tubkach lub pojemnikach do używania systematycznie tej samej? Przy wyborze kierujesz się: zapachem, wyglądem, ceną, składem, dopasowaniem do swojej cery, opakowaniem? A może robisz maseczki sama w domu? Co sprawia, że nakładasz na twarz właśnie taką maseczkę, a nie inną?

Przy stosowaniu maseczek należy pamiętać o kilku rzeczach. W końcu chodzi o to, by przynosiły one pożądane efekty - nie odwrotne. 


NAJPIERW PEELING

Przed nałożeniem maseczki na twarz, wykonaj peeling. Możesz do tego użyć sody oczyszczonej, kawy mielonej, cynamonu - z dodatkiem żelu do mycia twarzy, delikatnego kremu, wody, mleczka, oleju. Sprawdź, co jest dla Ciebie najlepszą opcją. Dokładnie oczyść twarz, aby składniki aktywne z maseczki dokładnie wniknęły w skórę. Znacznie ułatwisz im zadanie, a maseczka spełni swoją powinność. 

TERAZ MASECZKA

Nakładaj pędzelkiem na twarz i nie dopuszczaj do całkowitego wyschnięcia. Zwilżaj maseczkę na twarzy atomizerem z wodą lub nasączonym wacikiem. Zaschnięta maseczka, która pęka na twarzy może wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku - może uszkodzić delikatne naczynka i spowodować zaczerwienienie. Trzymaj ją na twarzy zgodnie z zaleceniami lub ściągaj wtedy, gdy nie jest dla Ciebie komfortowa - szczypie lub podrażnia skórę. Zmywaj letnią wodą.

KONIECZNE NAWILŻENIE

Maseczki, których używamy mogą wysuszać skórę. Choć długo tego nie robiłam (bo nie - bo moja cera nie potrzebuje nawilżenia, a poza tym mam łatwo zatykające się pory), teraz uważam to za konieczność. Zauważyłam znaczną poprawę i lepszy rezultat, gdy przed maseczką robię peeling, a po - nawilżam skórę twarzy. U mnie jest to zwykle masło shea + olej z wiesiołka/z malin/z pestek czereśni/abisyński/brzoskwiniowy. Każdy z nich ma inne działanie, dlatego możesz dobrać odpowiedni dla swojej cery, a jeśli nie masz problematycznej skóry - wybierz taki, który najlepiej ją odżywi i wzmocni - pomoże zostać jej w tak dobrym stanie, w jakim się znajduje. Krem lub oleje wmasuj zgodnie z układem mięśni - wiele świetnych infografik znajdziecie w internecie.

TONIZUJ 

Rano (jeśli robisz maseczkę wieczorem) koniecznie użyj toniku, zmyj resztki oleju lub kremu, których skóra nie wchłonęła. Tonizowanie przywraca cerze naturalne pH i to jest najważniejsze - pozostawia cerę odświeżoną, rozjaśnioną, z zamkniętymi porami i w nienaruszonym stanie. Zrobiłaś dla niej wszystko, co najlepsze!


SKŁAD MASECZKI

Rzucasz okiem na skład kosmetyków? Wiesz, za co płacisz? Co nakładasz na delikatną skórę twarzy? Ja odkąd zaczęłam się tym interesować, nieco się przeraziłam. Na szczęście znalazłam alternatywy. Od 2 lat nie kupiłam żadnej maseczki - każdą robię sama w domu. Mogę ją zrobić także dla Ciebie i dopasować do Twoich potrzeb. Poniżej podam Ci linki z propozycjami maseczek, jakie możesz robić, ale zanim je przejrzysz, przeczytaj, co ma do powiedzenia 23-letnia Ann:

"Maseczka z sody - nic prostszego. Łyżka sody oczyszczonej, zazwyczaj dodaję płynu micelarnego, robię papkę i na buzię. Eksperymentowałam też z mieszanką z olei, ale jednak płyn bardziej współpracuję. Maseczkę nakładam na około 20 minut. W tym czasie troszkę szczypie, taki jej urok. W międzyczasie podpryskuję wodą termalną, bo zasycha i się kruszy. Jeśli chodzi o działanie, to u mnie sprawdza się fajnie, choć byłam sceptycznie nastawiona. Ładnie oczyszcza i zwęża pory. Dobrze radzi sobie z wągrami, widać efekt już po pierwszym użyciu, a stosowana regularnie naprawdę oczyściła mi buzię. Jedynym hakiem (a może nie :D) jest fakt, że po niej trzeba nałożyć mocno nawilżającą maskę, bo wysusza. Jest silna i trzeba uważać. Przy mojej wrażliwej, mieszanej i naczynkowej cerze sprawdza się świetnie i na tę chwilę jest moim urodowym must have :)"

Ann, dziękuję Ci ślicznie! Dziewczyny, mam nadzieję, że już mnie rozumiecie? Sprawdźcie działanie maseczek, których składniki są naturalne i ekologiczne, przyjazne dla cery!


23 komentarze :

  1. Maseczek nie używamy, ale wiele osób na pewno skorzysta z tego wpisu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak dobrym działaniu sody mówiła mi ostatnio moja siostra. Muszę wypróbować taką maseczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już masz dwa powody :) Daj znać, jak spróbujesz!

      Usuń
  3. Duży plus dla Ciebie za robienie samodzielnie maseczek, polubiłam Cię na facebooku, chętnie poobserwuję co nowego działasz.

    www.kwietniowaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować tą maseczkę z sody :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Regularne stosowanie maseczek daje na prawdę fajne efekty, widzę to sama po sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja także. Choć wcześniej podchodziłam do tego sceptycznie ;)

      Usuń
  6. Bardzo fajny artykuł. Krótko i zwięźle, co cenię bardzo. I poruszyłaś fajny temat. A ja coś czuję, że spróbuję tę maseczkę z sody :D Też od jakiegoś czasu nie kupuję gotowych produktów, tylko robię sama. Moja ulubiona to zielone algi. Kupiłam same algi w proszku, mieszam z jogurtem naturalnym i na twarz. Działa rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie maseczka z alg mega nawilża, więc nie używam jej zbyt często, ale... jej zapach. Nie przeszkadza Ci? :D Z sody polecam - cudowne oczyszczenie!

      Usuń
  7. Totalnie zaniedbałam maseczki w swojej pielęgnacji! czas wrócić :) dzięki za tak fajnie przedstawiony temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Jeśli już robisz, to na jakie się decydujesz? :)

      Usuń
  8. Uwielbiam naturalne produkty i jeżeli chodzi o mnie i moje dzieci - mogłabym tylko takich używać. Niestety nie posiadam wiedzy na tyle, by kosmetyki przyrządzać na własną rękę ale zawsze można skorzystać z wiedzy innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do usług, Martyno ;) A jakich kosmetyków w ogóle używasz, jeśli mogę wiedzieć?

      Usuń
  9. Ja jakoś nie pałam miłością do maseczek. Owszem - co jakiś czas się zdarzy, ale nie za często. Z banana, siemienia lnianego, albo z domowej glinki. A z sody - szczerze mówiąc, bałabym się korzystać. Wiem, pewnie jakbym spróbowała to może bym zmieniła zdanie. Ale jakoś nie mogę się przełamać. Jako dodatek do żelu - jeszcze tak. Ale żeby pozostawić ją na twarzy ciut dłużej - to chyba dla mnie zbyt wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a z banana nigdy sobie nie robiłam!
      Jeśli boisz się korzystać z sody, to na pewno nie wybieraj tej ze sklepu spożywczego. A podrażnia Ci skórę, jak dodajesz ją do żelu?

      Usuń
    2. Nie, nie podrażnia. Ale to tak okazjonalnie stosuję ;) A sodę kupuję w sieci w ilościach hurtowych ;) A banana spróbuj w wolnej chwili ;) Wystarczy rozciapać pół i dodać ciut oliwy/ulubionego oleju, ewentualnie kilka kropli mleka roślinnego. Fajnie nawilża i jak pachnie! ;)

      Usuń
    3. Tak - właśnie lepiej hurtem ze sprawdzonego źródła :)
      Bananową z przyjemnością sobie zrobię! Bez dodatku oleju, bo mi nie potrzeba. Prędzej zjem tą maseczkę... Mam nadzieję, że zapach się utrzymuje :D

      Usuń
  10. Muszę wypróbować tę maseczkę z sody, może ona oczyści mi twarz. Dam Ci znać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, powinnaś! I jeszcze muszę Ci przy okazji odsypać glinek ;))

      Usuń
  11. Jaka prosta ta maska z sodą, chyba dziś wyprobuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jest cudownie prosta i cudownie skuteczna ;)

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.