24.1.16

Zorganizuj się: współpraca się opłaca (moje doświadczenia)

Choć "współpraca" między blogerem a drugą stroną nazbyt często kojarzy się z pewnymi firmami, recenzowaniem i otrzymywaniem paczek (czego w przypadku pewnych produktów nigdy nie zrozumiem) to jest to coś znacznie bardziej wartościowego. Współpraca z osobami, które poznałam dzięki blogowaniu wiele mnie nauczyła - nie tylko w kontekście działalności w internecie. Nauczyła mnie wiele o kontaktach międzyludzkich, o prawidłowym pisaniu maili, o pisaniu ofert sponsorskich i barterowych, organizacji warsztatów, tworzenia kosztorysów, życia w social mediach... i wiele, wiele innych. Dlatego przedstawię Wam podsumowanie kilku form współpracy, których się podjęłam i które możecie dopasować do własnej sytuacji, by osiągnąć swoje cele. Ale... cała filozofia współpracowania - czy to z firmą, czy z osobą prywatną - polega na tym, by cenić siebie i swój czas. Nie zawsze trzeba kalkulować wszystko co do grosza, ale należy mieć na względzie kwestie finansowe. Pomyśl tylko - ile razy dokładałeś do czyjegoś biznesu, interesu? Ile razy oprócz pieniędzy inwestowałeś w czas? Podobnie jak z marzeniami... albo będziesz działać, by spełniać swoje, albo ktoś zatrudni Cię do spełniania jego marzeń. Rozumiesz, o czym mówię? Co Ty o tym myślisz? Przeczytaj, jak doszło do współprac na łamach bloga.


SREBRNY SPONSOR WARSZTATÓW

Gdy potwierdzone zostały terminy dwóch moich warsztatów, które poprowadziłam nie pobierając za nie żadnej opłaty, postanowiłam nawiązać współpracę z firmą, która w swojej ofercie ma półprodukty kosmetyczne. Napisałam umowę oraz ofertę barterową, którą rozesłałam mailowo do 24 firm. Do kilku z nich, którzy zastrzegli, że nie chcą otrzymywać drogą mailową takich ofert - zadzwoniłam i dostałam zgodę na wysłanie. Z 24 firm odezwały się do mnie 3 - jedna z odmową, druga także z odmową, ale z propozycją 10% zniżki na zakupy warsztatowe, a trzecia - z chęcią podjęcia współpracy. I żeby było jasne, są tu dwie zasady - umowy były indywidualne dla każdej z firm, a maili nie wysyłamy hurtowo wpisując 24 adresy w pole adresata :) 

SESJE COACHINGOWE

Sesje coachingowe w ramach współpracy odbyłam trzy i dały mi one świeży pogląd na pracę coacha. Pierwsza z nich i niezapomniana - z Joanną Bogielczyk była na tyle niesamowita, że chodziłam jak nakręcona przez następne 3 miesiące! To, czego nauczyłam się podczas rozmowy z Asią zawsze zostanie mi w głowie. Korzystam z tego codziennie. Pytam siebie: 
1. co chcę zrobić?
2. jak chcę to zrobić?
3. co powinnam zrobić teraz, by być bliżej celu? 
I działam. Zapisz sobie te trzy pytania, bo są uniwersalne, ułatwiają życie... i zrozumienie samego siebie :)

WARSZTATY NA BABAFEŚCIE

Nigdy nie zapomnę, jak zadzwoniła do mnie Sylwia w sierpniu z zapytaniem, czy nie chciałabym poprowadzić warsztatów podczas Babafestu w Olsztynie. Byłam wzruszona, gdy okazało się, że dochód z całej imprezy leci na konto Fundacji Mam Marzenie. W rodzinie mam osobę, która korzysta z pomocy fundacji dla dzieci niepełnosprawnych. Poprowadziłam te warsztaty z ogromną przyjemnością, z sentymentem je wspominam i mogę śmiało powiedzieć, że ile będę wstanie - tyle lat będę mogła je kontynuować. To wspaniałe, że mogłam się odwdzięczyć w ten sposób. Dowód na to, że karma istnieje :)


DREAM LIFE PROJECT

To kolejny projekt, do którego właśnie się przyłączyłam. Zostałam jedną z Ambasadorek DLP. Na tej stronie możecie przeczytać o mnie i moich marzeniach, a na Instagramie szukać naszych zdjęć z #12marzenw2016 oraz #DLPchallenge. To dla mnie mnóstwo inspiracji, motywowania się samą sobą, wyznaczania drogi i dążenia do celu - bardzo, bardzo małymi kroczkami. Ale wiecie... jak się idzie szybko, to można wiele zrobić :) 

Były też warsztaty na spotkaniach blogerek, były artykuły, były współprace z fotografem (M. Wiśniewska - Lady Amarena Photography) i mnóstwo innych spraw. Na szczęście nauczyłam się rozgraniczać je między tymi, które są tanim sposobem wypromowania się na mnie, a tym co jest naprawdę wartościowe. Trzeba uważać. Po ostatnich doświadczeniach mam ochotę nakreślić bardzo niegrzeczny artykuł o tym, jak niektórzy w biznesie myślą, że wszystko im się należy, a zwłaszcza pieniądze bez inwestowania czasu, siebie, czegokolwiek. Na koniec:


6 komentarzy :

  1. Taka bezinteresowna współpraca jest najlepsza. Zgoda, kasa też jest ważna, bo bez niej nie przeżyjemy, aczkolwiek działania zmierzające do obopólnego sukcesu są na wagę złota.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, można dostać coś znacznie cenniejszego niż pieniądze! Współpraca może być na różnych płaszczyznach

    OdpowiedzUsuń
  3. Człowiek jednak nie zna się na wszystkim, prędzej czy później będzie musiał skorzystać z pomocy innych. Grunt, to dobrze się dogadywać i jasno określać oczekiwania, by potem nie odejść od wspólnych zamierzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, że nie znamy się na wszystkim :) Ja nie robię niektórych rzeczy sama, bo uważam, że są osoby, które właśnie po to się szkoliły - np. chodzę zawsze do kosmetyczki na regulację brwi, nie robię tego sama ;) Ale są też rzeczy, które lubię robić, np. piec, więc nigdy nie zamawiam ciast. A wspólne zamierzenia, tak jak piszesz, warto realizować razem.

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.