3.6.16

Kosmetyczny piątek z Izą: Glow rozświetlająca mgła pudrowa /sheer glow powder/ od Paese

Długo zwlekałam z pisaniem o kupnych kosmetykach. Myślałam głównie o tym, dlaczego do mnie zaglądacie? Opcji mam wiele (jesteś moim znajomym, szukasz przepisów na roślinne dania, receptur na naturalne kosmetyki, motywacji), ale nadal uważam, że wszystko tutaj oscyluje wokół prowadzenia świadomego życia, podejmowaniu świadomych wyborów - między innymi w kosmetycznych zakupach. 
Dlatego zdecydowałam się przedstawić Wam jeden z kupnych kosmetyków, który używam codziennie - Glow rozświetlająca mgła pudrowa /sheer glow powder/ firmy Paese - stosuję go głównie ze względu na skład chroniący przed promieniami UV, a przy okazji mam delikatniejszą twarz, bo oczywiście puder idealnie matuje, nie zmieniając przy tym kolorytu mojej cery.

Producent pisze o tej mgiełce: "Świetlista pryzma do twarzy, dekoltu i całego ciała. Idealna do modelowania kształtu twarzy oraz efektownego rozświetlania ciała. Doskonale podkreśla lub imituje opaleniznę sprawiając, że skóra wygląda na wypoczętą i zdrową. Produkt niezwykle trwały." 
Mgła pudrowa od Paese zawiera w swoim składzie dwutlenek tytanu, który jest filtrem mineralnym (titanum dioxide/CI 77891). Zależy mi na delikatnej ochronie skóry twarzy przed słońcem. Oczywiście, dwutlenek tytanu w składzie kosmetyku straszy jak kwas askorbinowy (bo dziwnie się nazywa, a to witamina C), a więc budzi wiele wątpliwości. Dla mnie jest to zdecydowanie lepsza opcja od filtru chemicznego. Dwutlenek tytanu nie jest w nanocząsteczkach (gdyby był, puder kosztowałby słono) i bardzo dobrze, bo nanocząsteczki przenikałyby wgłąb skóry. Teraz pozostają na niej, chronią mnie, a wieczorem zmywam je różanym hydrolatem

Ten kosmetyk spełnia idealnie moje oczekiwania. Pudełeczko ma lusterko, ale wypadło mi ostatnio z rąk i wszystko się rozkruszyło. Dla mnie nie ma to różnicy. Może nawet wolałabym, gdyby był sypki. Używam go pędzlem, chociaż w komplecie miał gąbeczkę. Szkoda, że nie mamy w Bydgoszczy stoiska Paese - jest to dla mnie minus ze względu na dodatkowe koszty wysyłki, ale lubię płacić za coś, za co płacić warto i to jest właśnie taki produkt :) Sam puder (9 gram) kosztuje 35 zł, więc za tak dobry kosmetyk (który także starcza na długo) nie jest to wysoka cena. Dodatkowym atutem jest to, że na stronie znajduje się informacja, że kosmetyki firmy Paese nie są testowane na zwierzętach (i choć jest to informacja połowiczna, ma wpływ na moją decyzję o zakupie).

Posiadam jeszcze lakier do paznokci oraz szminkę w płynie od Paese, z których jestem równie bardzo zadowolona. Używaliście coś tej firmy? Też Was tak zachwyciła? 
Post nie jest artykułem sponsorowanym.

17 komentarzy :

  1. Nie miałam, ale czuję się zachęcona. Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam :) Dla mnie, która nie robi makijażu ta mgła jest zbawieniem :)

      Usuń
  2. Nazwa firmy chyba obiła nam się o uszy, aczkolwiek nie miałyśmy żadnych ich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Marty na My blog my passion dostałyśmy chyba lakier do paznokci :)

      Usuń
  3. Markę znam ale akurat nigdy nie miałam tego produktu a szkoda bo wydaję się być dobry. =)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie nie próbowałam z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam lakier, szminkę i właśnie mgiełkę, jestem zdecydowanie zadowolona ;)

      Usuń
  5. Nie znam ani firmy ani ich produktów, ale prezentują się całkiem ciekawie więc może kiedyś wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Próbowałam tylko pudru ryżowego tej marki. Z innymi kosmetykami nie miałam jeszcze styczności.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kilka kosmetyków tej marki i generalnie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet ostatnio zastanawiałam się czy tej mgiełki nie kupić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz możesz podjąć bardziej świadomą decyzję ;)

      Usuń
  9. Ja mam jednak swoje przyzwyczajenia i od dłuższego czasu używam rozświetlających perełek Guerlain. Bardzo przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nigdy perełek nie miałam, kiedyś spróbuję jak będę miała okazję :)

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.