29.9.16

Dlaczego organizuję spotkanie dla kobiet?

Dlaczego organizuję spotkanie dla kobiet?

Spotkania Świadomych Blogerek organizuję dla nas. Nie tylko dla Was, bo robię to też dla siebie. Potwierdzam to, ile mam w sobie sił, by realizować marzenia. Potwierdzam, że można to robić, więc robię SŚB w listopadzie, w dzień swoich 21. urodzin! Event wspierający kobiety takie jak ja to najlepszy prezent urodzinowy, jaki mogłam dotychczas dostać. 


JEST COŚ MAGICZNEGO, CO POZWALA NAM WSPIERAĆ SIĘ BEZ SŁÓW

Spojrzeć na siebie przypadkiem i zrozumieć. Posłać uśmiech drugiej takiej jak Ty. Zadać pytanie i nie otrzymać odpowiedzi, ale zobaczyć ją w oczach. Na pewno wiesz, o czym mówię, gdy patrzy na Ciebie druga matka, jak płacze Ci dziecko w sklepie. Wszyscy inni się gapią i gadają pod nosem. Tylko ona wie, że po prostu przyszłaś z potomkiem na zakupy ;)

TYLKO TE KOBIETY SĄ ZŁOŚLIWE I ZAWZIĘTE, KTÓRE NIGDY WCZEŚNIEJ NIE OTRZYMAŁY PRAWDZIWEGO WSPARCIA I DOBREGO SŁOWA OD DRUGIEJ KOBIETY (albo od nikogo)

To jest okropne, ale to prawda. Każdy zna złośliwe dziewczyny. Może sama nią byłaś? Myślę, że ja byłam przez pewien okres. Dawno już zrozumiałam jak ogromnym wsparciem jest druga kobieta, nawet gdy jest dla Ciebie obca - ale macie te same cele, podobną sukienkę, obie nie jecie mięsa albo obie blogujecie! Od 2 lat zwracam ogromną uwagę na to, jaka jestem w stosunku do innych - zwłaszcza do innych pań. Chcę dawać im motywację, inspirować, pchać do przodu. Uświadamiać, że stać je na wiele, wiele więcej niż sobie wyobrażają wieczorami w łóżku!

JEST JEDEN WARUNEK - JEDZIEMY SIĘ SPOTKAĆ, BY DAĆ COŚ OD SIEBIE

Wierzę w to, że każda z Uczestniczek da od siebie coś prosto z serca. Uśmiech przy wejściu, uścisk dłoni, spokojne spojrzenie, poradę dotyczącą blogowania albo życia w radości. Kładę dłoń na piersi i przyrzekam, że dam z siebie wszystko, by ten zjazd był wyjątkowy. Dla Uczestniczek, dla Słuchaczek, dla Prelegentów, dla Spiżarni, dla Marty (fotografa) i dla mnie także. Ale jest jeden warunek - chcieć, dawać i brać musi każdy. Obie strony - ja i Ty.

WSZYSTKIE JESTEŚMY PIĘKNE, CHOĆ NIE KAŻDA WIDZI W SOBIE PIĘKNO

Prawda? Prawda, chociaż niektóre z nas o tym zapominają. Zapominają o tym, że piękno to nie tylko sukienka i makijaż. To nie tylko to, co widzisz w lustrze. Piękno objawia się w Twoim uśmiechu, w Twoim nastawieniu do życia. Piękno jest też w Twoich słowach - w tych, którymi opisujesz siebie i innych. Jest w Twoim wnętrzu, w Twoim stosunku do innych ludzi, w stosunku do samej siebie. Znajdź je w tych miejscach i wtedy szukaj na zewnątrz - dbaj o wizerunek, pielęgnuj ciało. Jesteś piękna, bo jesteś kobietą, która ma siłę, by robić to wszystko JEDNOCZEŚNIE!

ZOSTAŃ ZE MNĄ SAM NA SAM 

I wtedy poznasz mnie dokładnie. Kobietę, która zrobi wszystko, choć czasami nie może wstać rano z łóżka i wcale nie chce się jej malować paznokci. Poznaj mnie, gdy kwitnę i poznaj mnie, gdy mam gorszy dzień. Porozmawiaj o wszystkim, bo nie mam zamiaru Cię oceniać. Powiedz tylko tyle, ile chcesz powiedzieć, bo szanuję Twoją intymność. Poznaj moje wady, moje obawy i wątpliwości i dodaj mi otuchy. Jestem silna, ale ta siła nie bierze się znikąd. Ta siła bierze się z mojej głowy i z mojego serca. Robię to wszystko, choć się boję, ale walczę ze strachem i to jest moja wygrana. 


ZE MNĄ SIĘ ŚMIEJ I RÓB TO, CZEGO PRAGNIESZ

Jestem Twoim partnerem. Kompanem nie tylko do życia, ale do współpracy. Możesz mówić, że życie to nie bajka i nie jest kolorowe. Możesz też zrobić, by takim było! Wiesz, ludzie mówią mi, że robię zbyt wiele, ale ja czuję, że sobie z tym radzę. Jeśli sobie nie radzę - rezygnuję, tak jak zrezygnowałam z prowadzenia grupy świadomych kobiet. Nie widziałam w tym sensu, nie czułam tego. To nie była porażka - to sukces, że potrafię decydować o tym, z czego składa się moje życie. Nie wkładam czasu i pracy w coś, co nie daje mi radości. Dlatego możesz się ze mną śmiać i robić to, czego pragniesz! Bo pomagam w spełnianiu siebie innym, ale nie pozwalam, by mnie do tego zatrudniano. Przestałam obarczać innych odpowiedzialnością za moje życie i teraz mam je pod kontrolą. 

DAJ SIĘ POKOCHAĆ, DAJ SOBIE POMÓC

Najpierw sobie, później innym. Zadbaj o siebie, pokochaj się, pomóż sobie - później czerp z tego energię, by działać dla innych. Chcę wspierać kobiety, dlatego na zlot zaprosiłam świadome blogerki. Wynika to bezpośrednio z mojego wnętrza, a jest uwarunkowane wieloma powodami (tym, że podziwiam swoją Mamę, że prowadzę warsztaty dla kobiet, że sama namęczyłam się wiele by być tu, gdzie jestem). Nie przyrzekam, że kolejne edycje SŚB nie rozwiną się o zaproszenia dla Panów Blogerów! Zmieniam się, rozwijam, poznaję nowych ludzi - nic dziwnego, że mogę poczuć inny flow ;)

JESTEM KOBIETĄ I Z SIEBIE CZERPIĘ SIŁĘ

Chcę, by czerpały z tego też inne kobiety. Nauczyłam się jak traktować porażki, jak ze złego dnia zrobić dobry, jak nie przestawać działać, gdy nie idzie po naszej myśli, jak przestać dążyć do bycia idealną. Mogę i chcę się tym dzielić. Chcę dawać to innym kobietom, by mogły budować porządne fundamenty nie tylko pod swoje blogi i biznesy, ale też pod relacje z bliskimi i samą sobą. 
 
ZOBACZ EFEKTY MOJEJ PRACY

Zobacz i spróbuj sobie wyobrazić, co za tym stoi. Ile godzin włączonego komputera, ile nocy przy biurku, ile spotkań, wyjazdów, rozmów, poznanych ludzi. Zobacz, że to nie wzięło się znikąd. Uwielbiam to robić, ale to nie oznacza braku trudności i musisz być na to gotowa. Możesz myśleć, że dostałam to wszystko w prezencie od losu/przeznaczenia/Boga/rodziców, ale możesz też sprawdzić na własnej skórze... a skoro tu jesteś, to pewnie już sprawdzasz i wiesz, ile wkładasz w to wszystko serca, pracy, czasu i samej siebie! Naprawdę Cię podziwiam!

ZRÓBMY TO RAZEM

Razem zawsze jest łatwiej. SŚB to zjazd dla kobiet blogujących, a jego celem jest wspieranie w działaniu. Prelegenci pomogą w rozwinięciu umiejętności związanych z organizacją czasu, planowaniem, zarządzaniem projektami i wprawnej współpracy. Dadzą też siłę do walki o siebie i spełnianie marzeń. Tak, blogerki dostaną upominki. Nie, nie po to tutaj przyjeżdżają. Trochę się przyjęło, że źle ocenia się mniejsze spotkania blogerek mówiąc, że są robione tylko dla fantów. Na tym zlocie także będą prezenty, bo staram się o nie jako Organizatorka SŚB. Wiecie dlaczego? Bo uważam, że jest to skromna, pośrednia zapłata za to, ile dziewczyny wkładają w swoje blogi. Zasłużyły na te prezenty niezależnie od powodu, dla którego blogują. Jesteście po prostu WIELKIE! I naprawdę wiem, po co przyjedziecie do Bydgoszczy!

20 komentarzy :

  1. Ja już doczekać się nie mogę! Wiem ile pracy Cię to kosztuję i podziwiam Cię! doczekać się nie mogę spotkania na żywo, poznania tych z dziewczyn, których jeszcze nie miałam do tej pory okazji poznać. Ja bardzo duże nadzieje wiążę z tym spotkaniem i jestem otwarta - co będę mogła od siebie - dam. Do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mogę się doczekać, aż Was wszystkie poznam na żywo! Podglądanie na blogu to co innego :) A o ile przyjemniej czyta się później te blogi, jak się zna autorki. Cieszę się, że jedziesz do nas z takim dobrym nastawieniem <3

      Usuń
  2. Piękny wpis, motywujący :) Dla mnie najważniejsze jest to - chcesz brać - daj od siebie również :) porady, wskazówki :) Nie musisz zdradzać pomysłów/projektów, daj po prostu praktyczne wskazówki :)
    Do zobaczenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też czytałam u Ciebie wpis o motywacji :) Z tymi pomysłami i projektami to to, o czym ostatnio rozmawiałyśmy.. :) Racja!

      Usuń
    2. to wszystko zależy od osoby z którą dzielimy się swoimi pomysłami i oczekujemy porady, jeśli ktoś posiada kręgosłup moralny, to będzie wiedział co zrobić... :)

      Usuń
  3. Piękne słowa! Brawo.

    A moim zdaniem temat brania i dawania można rozpatrywać nawet głębiej. Ja osobiście wierzę w prawo karmy/zwrotu/odbicia. Niekoniecznie branie i dawanie musi się odbywać w kontekście barteru ja Tobie to Ty mi tamto. Najlepsze jest dawanie bez żadnych oczekiwań na rewanż - daję co mam bo tak, bo chcę, bo dlaczego nie? Wierzę, że to i tak wróci, niekoniecznie teraz zaraz, ale właśnie może wtedy kiedy będę najbardziej potrzebować. Dajàc bezinteresownie robimy też miejsce na nowe. Samo dawanie jest tak naprawdę braniem - bo rodzi dobrą energię w nas samych. A im mamy więcej tym więcej możemy bezinteresownie oddać, right? :)
    Są też osoby, które w danym momencie są na takim etapie życia, że nie są w stanie nic dać. Tak jak zwiędły kwiat nie urodzi owoców. Jeśli widzę, że jest to potrzeba, a nie cwaniactwo i egoistyczne żerowanie na cudzej energii i pracy, to nie mam też nic przeciwko temu żeby dać takiej osobie więcej - bez żadnych oczekiwań na zwrot, na to że będą z tego owoce.
    W ogóle spoglądanie na życie jako pasmo prezentów od losu bez oczekiwań i żądań, a nie jako księgę rachunkową poniesionych kosztów i przychodów zupełnie zmienia jego jakość.

    Wirtualne uściski dla wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - to nie musi być tak, że ja Tobie to, Ty mi tamto. Toczy się takie wspaniałe koło dobra, jedni dają, drudzy biorą :) Wraca zawsze, nie ważne kiedy, ale wróci. W to wierzę i tego doświadczam. Dziękuję za cudowne słowa! To ciepłe uczucie, gdy drugi człowiek rozumie co mam na myśli :)

      Usuń
  4. Po tym wpisie jeszcze bardziej się cieszę, że będę mogła uczestniczyć w spotkaniu :) Iza, nie znam Cię jeszcze osobiście, ale bardzo Cię podziwiam! Do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać, aż Cię poznam ;))) Dzięki!

      Usuń
  5. Nie ma to jak dostać motywującego kopa od kogoś, kto Cię w 100% rozumie, bo robi dokładnie to samo co Ty! A co do dawania od siebie - zawsze powtarzam, że karma wraca - to co daję, zawsze do mnie wróci.
    Brawo za pomysł! Naprawdę duży szacun:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie dlatego powinniśmy postarać się o to, by otaczać się ludźmi o podobnych celach w życiu do naszych :)

      Usuń
  6. Bydgoszcz to dość daleko ode mnie, ale idea jest świetna! Czytałam o podobnych spotkaniach kobiet w Krakowie, które dzięki nim mogą rozwijać swoje mini biznesy. Wysłuchują się na nawzajem i doradzają. Często jest tak,że z niewiadomego powodu stanęłaś w miejscu i nie widzisz drogi by ruszyć dalej, a komuś z zewnątrz jest dużo łatwiej świeżym spojrzeniem lub doświadczeniem pchnąć naprzód!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio byłam trochę wyłączona, a widzę, że Ty szalejesz :) To może w końcu będzie dane nam się poznać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten tekst brzmi bardzo dojrzale. Samo jego przeczytanie daje siłę. Nie mogę się doczekać SŚB i postanawiam dać z siebie wszystko, co najlepsze. Pozdrawiam😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Nie mogę się doczekać, aż Cię poznam!

      Usuń
  9. Cudownie to wszystko napisałaś, a o pięknie najbardziej. Mogę coś powiedzieć na temat poczucia własnego piękna - przed pierwszą ciążą czułam się średnio ładna plus niezgrabna. W pierwszej ciąży czułam się jak milion dolarów - kobieca, spełniona i promieniałam tym pięknem. W drugiej ciąży znów czuję się bardzo kobieco, bardzo pięknie, bo ten dar noszenia życia pod swoim sercem sam w sobie jest piękny. Mąż ciągle powtarza mi, że jestem stworzona do bycia w ciąży i emanuję wtedy takim ciepłem oraz pięknem ( choć z mężem jest tak, że nawet biała od ciążowych mdłości jestem dla niego piękna).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, napisałaś coś idealnie pięknego dla mnie! <3 Właśnie czytam jedną z książek Osho. Był tam kawałek o kobietach stworzonych do bycia cudownymi, prawdziwymi matkami - taka jesteś <3 P.S. Taki mąż to Skarb, prawda? :)

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.