23.10.16

Czego nauczyłam się przez rok, czyli Babafest po raz drugi

Przez rok można się wiele nauczyć. Można też wiele stracić. Z której strony by nie patrzyć - 365 dni minęło. Kosmiczna ilość godzin została wykorzystana na spełnianie marzeń albo... właśnie, na co?

Miałam przyjemność (uwierzcie, że ogromną przyjemność) już po raz drugi współpracować z Organizatorkami Babafestu w Olsztynie. Zanim powiem co leży mi na sercu, chcę podziękować Partnerom warsztatów z kosmetyki naturalnej, którzy wsparli mnie półproduktami. Są to Mazidła i Esent. Chcę podziękować przede wszystkim za zaufanie i nieograniczanie mnie w planowaniu receptur, bo dzięki temu uczestniczki mogły poznać mnóstwo różnorodnych produktów. 

Chciałam pokazać im jak najwięcej, chciałam zaszczepić chęć nie tylko do produkowania własnych kosmetyków w domu - ale także do odkrywania nowości, do bycia ciekawskim życia, do zadawania pytań. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że właściwie nie chodzi tylko o kosmetyki. Kobiety, które przychodzą na moje warsztaty chcą żyć zdrowo i naturalnie. Są też świadome swojej kobiecości - dbają nie tylko o ładną buźkę i za to darzę je szczególnym uczuciem. Zawsze, gdy sala się zapełnia, a panie się przedstawiają, czuję to samo ciepło oblewające moje serce. I duszę.


Ale dla mnie Babafest to nie tylko poprowadzenie warsztatu. W tym roku zabrałam ze sobą Mamę. Była zachwycona i podobnie jak ja rok temu - pod ogromnym wrażeniem. Atmosfera, która unosi się wszędzie w budynku jest mocą kobiet. Tam pachnie siłą. Pachnie potęgą i krzepą, ale też rodzinnym ciepłem. Z jednej strony chcesz płakać ze wzruszenia, a z drugiej czujesz napływającą z zewnątrz energię, która pozwala Ci działać dalej. Bez zatrzymania.


To świetna impreza, która wspiera Fundację Mam Marzenie. Brałam w niej udział drugi raz. Rok temu byłam zestresowana już tydzień przed wystąpieniem, a w tym roku skupiałam się na porządnym przygotowaniu warsztatu i przekazaniem ogromnej dawki wiedzy w przystępny sposób. Przez ten rok zyskałam pewność siebie, nowe umiejętności, poznałam ludzi, którzy pojawili się gdzieś w międzyczasie i pokazali mi, jak to się robi. Przestałam narzekać, że czegoś nie mam lub nie umiem - raczej spisałam to na kartkę i działałam tak, by mieć i wiedzieć jak zrobić.

Szczególnie chcę podziękować Sylwii, jednej z Organizatorek, bo to z Sylwią poznałam się najbardziej. Jest wspaniałą osobą, emanuje pięknem i mądrością. Jest moją starszą koleżanką, którą podziwiam i wzorem do naśladowania w działaniu na rzecz społeczeństwa. Żeby mnie zrozumieć musicie ją poznać - może wpadniecie na Baby za rok? ;)

4 komentarze :

  1. Super! Chętnie bym wpadła na coś takiego...tylko szkoda, że tak daleko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ja jechałam autem, ale też mam kawałek. Nadine, a Ty skąd jesteś? :)

      Usuń
  2. W tym roku splot zdarzeń sprawił, że nie dotarłam na Babafest, ale z całej duszy polecam (byłam obecna na wszystkich poprzednich edycjach :)). Potężna dawka dobrej kobiecej energii, siły i mocy i mnóstwo inspiracji do samorozwoju. W przyszłym roku postaram się być również na Twoich warsztatach. Pozdrawiam cieplutko z Olsztyna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda - ogrom energii! :) Zapraszam na kolejnej edycji nie tylko na kosmetyczne warsztaty, ale też na inne... zresztą sama zobaczysz! :)

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.