4.12.16

Co zrobić, gdy nie wiesz co robić?

Co zrobić, gdy nie wiesz co robić?
To szaleństwo, które dopada Cię, gdy masz podjąć decyzję, a do wyboru masz kilka opcji. Tak naprawdę jest ich miliony, nie wszystkie zależą wyłącznie od Ciebie. Dzielisz je na takie, które mogłyby mieć wpływ na resztę Twojego życia oraz na takie, których znaczenie istotne jest w ciągu doby lub tygodnia.

Możesz zastanawiać się czy lepiej zapoznać swoje dziecko z przekleństwami, wytłumaczyć mu, że nie są to słowa, które używa się w szkole i uzasadnić dlaczego niektórzy dorośli wypowiadają je tak często.

Możesz chronić dziecko przed nimi aż pierwszy raz usłyszy je na podwórku lub w szkole i liczyć na to, że samo domyśli się o ich znaczeniu, które nie zawsze jest tak oczywiste. Zwłaszcza dla dzieci.

Możesz zjeść coś i wcale o tym nie myśleć. To przykład decyzji, która poniekąd wpływa tylko na Twój obiad w danym dniu. Ale lata, przez które nie zastanawiałeś się nad tym, co nakładasz na talerz to wybór na całe życie. 

Najtrudniejsze w dokonywaniu wyborów jest to, że żadna z opcji nie jest jednoznacznie zła lub dobra. Musisz mi wierzyć, że nikt nie powie Ci, co jest złe, a co dobre. Ludzie pomagają sobie wzajemnie, sugerują, podpowiadają... ale najpiękniejszym rozwiązaniem, które mogą Ci polecić to rozwiązanie sprawy samemu. W pojedynkę. Ty - Twoje ciało, Twoja dusza, Twoje serce i Twój umysł.

Społeczeństwo uczy nastolatków, że seks, przekleństwa, wagary są złe. Społeczeństwo mówi, że żona, która gotuje, pracuje, sprząta, wychowuje dzieci, dba o siebie - jest dobrą żoną. Społeczeństwo uważa, że jeśli dziecko ma dużo zabawek, to jest kochane i jeśli mąż utrzymuje rodzinę, to jest dobrym mężem. 

Wiele w tym sprzeczności niezauważalnych na pierwszy rzut oka, bo wszystko napisane wyżej jest logiczne. Logiczne, że żadne rodzic nie pochwala przeklinania i wagarowania. Niestety nie dla każdego rodzica jest logiczne, by rozmawiać z dzieckiem o seksie. Nie jest logiczne, by (poza straszeniem ciążą) mówić o miłości

Przyznaję, że wagarowałam. Moje wagary były kontrolowane, bo zawsze, gdy wychodziłam ze szkoły dzwoniłam do mamy i mówiłam, że to robię. Nigdy jej nie okłamywałam. Wagarowałam śmiesznie, bo chodziłam do biblioteki miejskiej czytać i uczyć się angielskiego. Wagarowałam, by wracać wcześniej do domu, jechać do stajni albo iść na korepetycje z ulubionego przedmiotu. Nie robiłam tego byle jak, bo obliczałam procentowo obowiązkową obecność, nigdy nie wychodziłam ze strachu przed sprawdzianem. Zawsze kalkulowałam, by wagarować bez problemów. Czułam, że mogę ten czas spędzić inaczej, bardziej wartościowo, robiąc to, co chcę robić. Nie żałuję, a Mama nigdy nie mówiła, że zabrania mi wagarować. Ona też wiedziała, co robi. Oto przykład. Wagary nie zawsze są złe.

Chodzi o Twoje serce. O jego głos. O intuicję, która puka Ci często w czachę, ale jej nie słyszysz! Intuicja wie, co masz zrobić, gdy nie wiesz co robić. Wie, co masz zjeść, gdy Twoje ciało potrzebuje ratunku. Wie, co masz odpowiedzieć swojemu dziecku, gdy zada Ci trudne pytanie. Twoje serce wie, kiedy masz walczyć, a kiedy odpuścić. Twój wewnętrzny głos zawsze mówi prawdę. Nawet jeśli mówi Ci, że masz rzucić aktualną pracę i zająć się czymś innym - ma rację. Ale musisz wiedzieć: czy to Twoja intuicja czy wygoda, a może coś jeszcze innego?

Gdy spojrzysz w głąb siebie znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań. To nie jest łatwe, wymaga ogromnej pracy nad sobą, wybaczania, odpuszczania, rezygnowania, ale też wytrwałości, cierpliwości, dążenia do celu mimo codziennych trudów. 

Patrzenie w głąb siebie wymaga bycia sobą, prawdziwym sobą, gdy wszyscy wokół ścigają się o bycie lepszym. Jak patrzysz na to z boku - wygląda na nonsens! Każdy ma te same szanse na bycie szczęśliwym. Bo niektórzy zapomnieli, że bycie szczęśliwym to dążenie do swojego przeznaczenia, nie tylko do celów. Możesz biec za pieniędzmi, lepszym wykształceniem, wyższym statusem społecznym. Możesz. 

Ale czy kiedykolwiek kochałeś miłością bezinteresowną? Czy kiedykolwiek poświęciłeś cały dzień tylko dla swojego dziecka, dla swojej rodziny? Czy poczułeś kiedykolwiek, że szczęście zależy od Ciebie, nie od sytuacji? Czy ktoś szczerze dziękował Ci za to, co dla niego zrobiłeś?

Nic się nie zmieni, jeśli to czytasz, ale nie wierzysz. Możesz studiować najlepsze książki, chodzić na spotkania najlepszych mówców oraz najskuteczniejszych trenerów. Możesz wyjeżdżać, by poznawać tajniki jogi, medytacji, mantr. Ale jeśli nie wierzysz, Twoje życie się nie zmieni. Zacznij od swoich przekonań i otwórz umysł na inne możliwości. Są ich miliony.

Działaj intuicyjnie. Słuchaj serca. Myśl o tym, czego naprawdę pragniesz. Jakiego życia? Jakim chcesz być człowiekiem? Co ma dla Ciebie wartość? Czasami trzeba zacząć wszystko od nowa. Czasami postawić wszystko na jedną kartę. 

Ja zdecydowałam, że moje życie nie ma być tylko studiami i pracą po nich. Dlatego jestem tu z Wami, dlatego często spotykamy się na warsztatach lub zlotach, dlatego dla Was piszę. Dlatego moje życie prywatne wygląda zupełnie inaczej niż 2 lata temu. Zmieniło się wiele, ale jedno jest pewne - jeśli czuję w sobie, że nie chcę czegoś robić, nie robię. Jeśli czuję, że to jest to, co powinnam czynić - czynię, nawet jeśli wymaga obrócenia wszystkiego do góry nogami.

Zdecyduj, co jest dla Ciebie ważne.

Zdjęcia: Lady Amarena

19 komentarzy :

  1. Piękny, wspaniały, szczery wpis! Jesteś niesamowita i obyś zawsze robiła to co kochasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3 Za ten i inne budujące komentarze, za wsparcie :)

      Usuń
  2. Po przeczytaniu Twojego artykułu nasuwają mi się dwie sprawy. Pierwsza - podziwiam Cię za tak dojrzałe przemyślenia w (bądź co bądź)tak młodym wieku. Druga - proszę, abyś zawsze żyła zgodnie z intuicją (bo wiem, jak to jest trudne). Chyba jest jeszcze jedna - trzecia myśl. Dziękuję, że podzieliłaś się tymi przemyśleniami z innymi.
    Agy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję :) Agy, Ty też trzymaj się swojej intuicji dalej. Powodzenia! :*

      Usuń
  3. Naprawdę piękny wpis. Mocno skłania do zastanowienia się nad istotą pewnych rzeczy. Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze można rzucić monetą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze zastanawiam się, jak chce, by moje życie wyglądało za miesiąc, rok, dziesięć lat. Jeśli coś do niego nie pasuje, po prostu się tego pozbywam, albo nie dopuszczam do tego, by się w nim znalazło. Dzięki temu każda decyzja jest łatwiejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądre <3 Też lubię to stosować, choć przyznam, że zapominam, że mogę robić to ten sposób :)

      Usuń
  6. Bardzo dobry wpis. :) Ja akurat jestem na takich paru rozdrożach. Z jednym wiem, co robić, bo intuicja mi dobrze podpowiada. :) A z tymi dwoma pozostałymi jeszcze nie wiem, jeszcze czekam na ten głos wewnętrzny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że możesz być spokojna - serce i intuicja przyjdą z odpowiedzią :)

      Usuń
  7. Masz rację, im bardziej świadomie podejmujemy decyzje tym nasze życie może być lepsze:) Trudne decyzje nas nie miną, a unikanie ich może jedynie spotęgować problemy. Warto wybierać swoje życie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam właśnie o tym wspomnieć - że takie uciekanie od decyzji jest gorsze, niż podjęcie jakiejkolwiek :)

      Usuń
  8. Podoba mi się Twoje podejście do podejmowania decyzji. Patrzenie w głąb siebie, z uważnością i odwagą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :) Zważając na Twoje teksty, pewnie działasz podobnie :)

      Usuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.