13.3.17

Po co spotykają się kobiety? (ŚŚK)

Zaraz po tym, jak zdecydowałam się na organizowanie Śniadań Świadomych Blogerek przyszedł Wasz głos z zewnątrz: co z kobietami, które nie mają bloga, a chciałyby spotykać się też co miesiąc? Co z tymi z Was, które też chcą się rozwijać, chcą upiększać swoją codzienność, pragną czegoś więcej i są chętne tworzyć to razem ze mną?
Dla tych z Was powstała wyjątkowa przestrzeń. Inna niż dla kobiet blogujących, ale równie rozwojowa. 4 marca 2017 odbyło się pierwsze Śniadanie Świadomych Kobiet w Bydgoszczy. W sobotni poranek spotkało się 11 kobiet, by zjeść wspólnie zdrowe śniadanie i porozmawiać o sprawach, nad którymi wiele ludzi w ogóle się nie zastanawia, a które stanowią podstawę naszego szczęścia. Mówiłyśmy o definicji naszych sukcesów. Mówiłyśmy o nawykach, które czynią nasz każdy dzień wyjątkowym. Mówiłyśmy o książkach, które zmieniły nasze myślenie, choć trafiły w dłonie przypadkiem.
Uwielbiam moment, gdy każda z Was się przedstawia. Są to dla mnie jedne z najpiękniejszych chwil, bo wszystkie (bez wyjątku!) jesteście przepełnione szczęściem. Nie ważne, czy właśnie go szukacie, czy się zgubiłyście, czy czujecie je całą sobą, czy macie wrażenie, że jest gdzieś blisko, ale jeszcze niezlokalizowane. Szczęście jest w Was i widać to z daleka! Łączy Was to, że przychodzicie na Śniadania Świadomych Kobiet z własnego wyboru. Podjęłyście decyzje, że chcecie należeć do tej grupy i wstajecie w sobotę wcześniej. Jesteście naprawdę świadome (patrz nazwa - naprawdę nie powstała bez powodu) samych siebie i dzięki temu jesteście piękne. Jesteście cudownymi kobietami, które wiedzą czego chcą i nie boją się życia.
Przyznam się do tego publicznie (a co!): UWIELBIAM TO, ŻE NIE PRZESTAJECIE GADAĆ! Proszę nie wykorzystywać tego przeciwko mnie, ale naprawdę lubię to, że każda z Was ma swoje zdanie i że prawdopodobnie nigdy - zarówno podczas Śniadań Świadomych Kobiet, jak i Śniadań Świadomych Blogerek - nie zapadnie niezręczna cisza :) Natalia, jedna z Uczestniczek, autorka bloga Raczkując w świat miała trafną refleksję podczas śniadania. Zapytała, czy wyobrażamy sobie moment, że wszystkie jedziemy jednym autobusem, siedzimy w telefonach, każdy w swoim świecie... i po prostu się nie znamy. Te spotkania co miesiąc umożliwiają nam nawiązanie ciepłych relacji, stworzenie wspierającej się grupy kobiet i poznania kolejnych z Was, które mają jedną wolną sobotę w miesiącu i CHCĄ TU BYĆ. Wracając do autobusu - patrz grafika poniżej :) Cóż, chyba wiele w niej prawdy!
Jest jeszcze jedna ważna sprawa, o której chcę wspomnieć. Przynależność do grupy. Kobiety, które były z nami po raz pierwszy powiedziały, że czuły się niezręcznie, gdy część z nas przed oficjalnym rozpoczęciem spotkania rozmawiała ze sobą swobodnie i było widać, że już się trochę znamy. To prawda. Część z nas znała się z warsztatów dla blogerek. To było dla mnie jak wyzwanie. Już w trakcie spotkania Dziewczyny potwierdziły, że czują się tutaj tak, jakbyśmy znały się od dawna. Ola przyznała, że spotkanie przerosło jej oczekiwania. Jeśli więc tkwicie w przekonaniu, że ciężko jest się wbić w grupy, które spotykają się już od pewnego czasu - jesteśmy inne i ręczymy za to osobiście :) Przyjmujemy w ciepłe objęcia te z Was, które tylko chcą być przytulone! 
Chciałabym przedstawić Wam Uczestniczki pierwszego Śniadania Świadomych Kobiet. (od lewej, zdjęcie poniżej) Monika. Znowu się okazało, że świat jest mały - pochodzi z okolic, w których ja aktualnie mieszkam. Konkretna, pełna spokoju i umiejętności wypowiadania się. Ola - zrównoważona, niesamowicie ciepła, wdzięczna za to, co daje jej życie. Wdzięczność to kwestia, której nie docenia wiele ludzi, więc zostanie poruszona na kolejnych śniadaniach. Monika - moja Ciocia, która od niedawna bardzo mnie wspiera, która zawsze czyta mojego bloga i później rozmawia o tym, gdy się spotkamy. Natalia - pełna uśmiechu i energii do życia, zorganizowana, zawsze obecna! Beata - stawia na proste i działające rozwiązania, żyjąca zgodnie ze swoimi zasadami. Lenka - nasza kochana gaduła, wsparcie merytoryczne i chodząca radość :) To, co w niej cenie, to szczerość i umiejętność przyznania się do błędów. Lena, te spotkania bez Ciebie nie byłyby takie same, więc cieszę się, że będziesz z nami zawsze! Marysia - moja koleżanka z podstawówki, studentka pedagogiki, ale taka niezwykła. Pełna pasji, zaangażowania w bygdosko-uniwersytecką społeczność. Beatka - chodzący żywioł! Jako jedyna miała swoje 10 minut mówienia, w które nikt się jej nie wtrącał (zaszczyt), bo opowiedziała nam swoją niesamowitą historię o Panu Samochodziku i zlotach jego fanów. Zaskoczyła nas wszystkie bez wątpienia! Grażyna - oaza spokoju, kwintesencja kobiecego ciepła. Zawsze dodaje mi otuchy! Marta (klik) - moja koleżanka z gimnazjum, która robiła to zdjęcie. Jest z nami na każdym spotkaniu, odkąd zaczęłam je organizować i jestem jej za to wdzięczna. Robi piękne zdjęcia, które chwytają właśnie TEN moment. Dzięki niej te relacje są pełne emocji i mam nadzieję, że sprawią Cię obecną na kolejnym śniadaniu :) II Śniadanie Świadomych Kobiet odbędzie się 8 kwietnia 2017 w bydgoskiej Spiżarni w godzinach 10:00-12:00. Więcej informacji o temacie spotkania oraz zapisach znajdziesz tutaj.

Dziękujemy Partnerowi I Śniadania Świadomych Kobiet Id'Eau - za ufundowanie nagrody w postaci miesięcznego zapasu wody z darmową dostawą do domu, która dotarła do Beaty w Dzień Kobiet! :)

Halo, jest tu KRAKÓW? Widzimy się na pierwszym Wyjazdowym Śniadaniu Świadomych Blogerek 29 kwietnia w Krakowie. Będziesz z nami? Więcej informacji znajdziesz tutaj.

4 komentarze :

  1. Kochana moja, pięknie napisałaś. <3 Naprawdę lubię z Wami być.

    OdpowiedzUsuń
  2. Iza pięknie się rozwijasz. Trzymam kciuki :) ps. kiedy śniadanie w Siedlcach? :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.