23.4.17

Czego nauczyłam się od Małpy?

Gdyby mi ktoś rok temu powiedział, że dobrowolnie włączę na YouTubie rap, puknęłabym się w głowę. Siebie i tego, który by mi to powiedział. Ściszałam, kiedy leciał w głośnikach i po prostu było mi wstyd! 
Od wspomnianego roku jestem zdecydowanie bardziej otwarta na nowe doświadczenia. Jestem otwarta na nieznane. Jestem chętna dotknąć tego, czego nigdy nie dotykałam. Jestem gotowa ryzykować. Wiesz dlaczego? Przestałam się bać. Niezupełnie. Mam po prostu na myśli ten strach, który paraliżował tak bardzo, że trzymał mnie w mojej dziupli przekonań i nie wypuszczał. 
Zaprzestałam wydawania ocen. Zaprzestałam dzielenia moich decyzji na złe i dobre. Nie szufladkowałam ani ludzi, ani wydarzeń. Nagle okazało się, że wszystko, co się dzieje, nie dzieje się bez powodu i o dziwo - samodzielnie zachowuje niezachwianą równowagę. W końcu człowiek też jest elementem natury. Postawiłam kolejny krok w kierunku świadomości. Dojrzewałam.
Pozwoliłam sobie. Pozwoliłam sobie przestudiować muzykę, której nie znam. Pozwoliłam sobie słuchać jej w samochodzie podczas podróży. Pozwoliłam sobie przy niej zasypiać. Pozwoliłam sobie odkrywać ją każdorazowo na nowo. Teraz codziennie pozwalam sobie zamykać przy niej oczy i czuć. Utożsamiać się. Widzieć piękno w tym, do czego kiedyś się nie zbliżałam. Widziałam piękno w tym, do czego kiedyś wstydziłabym się przyznać. Nie akceptowałam tego, bo dostawało od normy, którą sama sobie wyznaczyłam. Wtedy nauczyłam się, że aby akceptować innych (inność) najpierw trzeba akceptować siebie. Przepraszam się z muzyką. 

"Podróż to łańcuch przyczynowo-skutkowy | Efekt bilansów, finansów z tym, co mi wpadnie do głowy | Gdy czekam na linii startu wiem, że nie ma odwrotu | Najdłuższą podróż otwiera zrobienie krótkiego kroku." (Małpa, Jedyna słuszna droga

Dwa dni temu byliśmy na spotkaniu z Małpą i Organkiem, które było pierwszym spotkaniem z cyklu "Wykreuj przyszłość w Toruniu". Współorganizatorem cyklu jest Krzysztof Wachowiak, właściciel Klubu NRD & Prezes Fundacji Nie.Art. Zaangażowany w te eventy jest oczywiście UMK - zwłaszcza Wydział Nauk o Ziemi i Katedra Kulturoznawstwa. Czułam, że muszę tam być. Po pierwsze: potrzebowałam wsparcia i zrozumienia dla samej siebie, że idę dobrą drogą. Po drugie: zależało mi na tym, by posłuchać Małpy w rozmowie. Nie miałam pytań. Wciąż powtarzałam w myślach: dziękuję, dziękuję, dziękuję. Całym ciałem i całym duchem byłam wdzięczna wszystkim, którzy się w to zaangażowali i doprowadzili do skutku: Krzysztofowi Wachowiakowi, Paulinie Błaszkiewicz, Tomkowi Organkowi, Małpie, dr Stefanii (która opowiedziała o niesamowitych badaniach, jakie prowadzą na wydziale!). To, co ONI robią jest tak głośne, że nie słychać, co mówią. Działają. To najlepszy sposób, by pokazać ludziom, czego można dokonać.
To, co otrzymałam od Małpy, to po prostu prawda. Cała prawda, którą znałam, ale z którą byłam sama. Cała prawda o "wspaniałym" życiu osób pracujących na własny rachunek. Cała prawda o codzienności - bez sypania cukrem i bez narzekania. Euforia ze zwątpieniem. Pokochałam prawdę w tej formie, bo byłam zmęczona tym, co mnie otaczało - pięknymi wnętrzami, wyjątkowymi zdjęciami, Instagramem w blogosferze, biało-stalowym minimalizmem. Cała prawda to szczęście odpowiednio zdefiniowane. Szczęście ma w sobie obawy, płacz i zmęczenie. To dobrze. Bardzo dobrze czuć się ze sobą dobrze.
"Nie ufam tym, którzy nie chcą być poza systemem | Nie lubię ludzi, którzy źle się czują w swoim ciebie. | Jeśli to dla Was zbyt wiele, idźcie w cholerę." (Małpa, Po sygnale)


Zdjęcia: Dave Ostrovsky

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jeśli jesteś na moim blogu, na pewno jesteś zainteresowany treściami, które publikuję. Będzie mi miło, jeśli wyrazisz swoje zdanie na ten temat. Tworzę dla Was i lubię wiedzieć, czego oczekujecie :)

Nie zostawiaj linku do swojego bloga w komentarzu. Moja strona to nie portal z ogłoszeniami. Zawsze wchodzę na blogi autorów, którzy się tutaj udzielają. Oni mogą na mnie liczyć.